Mucha chce zmiany miejsca pobytu reprezentacji Rosji z Bristolu przez miesięcznicę smoleńską

Minister sportu Joanna Mucha negocjuje zmianę zakwaterowania reprezentacji Rosji w trakcie Euro 2012. Jak mówi rzeczniczka resortu, Rosjanom zaproponowano cztery alternatywne lokalizacje, które Rosyjska Federacja Piłki Nożnej w tej chwili rozważa. - Jeśli o którejś wyrażą się z aprobatą, to pewnie będzie zmiana - mówi Katarzyna Kochaniak.
Reprezentacja miała mieszkać w warszawskim hotelu Bristol, tuż obok Pałacu Prezydenckiego, gdzie w trakcie Euro - 10 czerwca - odbędzie się kolejna miesięcznica smoleńska. W związku z newralgiczną lokalizacją hotelu, polskie Ministerstwo Sportu zaproponowało cztery alternatywne miejsca zakwaterowania.

- To miejsca niedaleko Warszawy, obecnie Rosjanie je oglądają, by zdecydować, która będzie dla nich dogodna - mówi portalowi Gazeta.pl rzeczniczka ministerstwa sportu Katarzyna Kochaniak. Dokładnych lokalizacji nie podaje, tłumacząc to tym, że Rosjanie wciąż jeszcze nie dokonali wyboru.

"Rosjanie rozważają inne miejsce zakwaterowania"

Kochaniak podkreśla, że Bristol został wybrany jako siedziba rosyjskiej reprezentacji na Euro2012 już jakiś czas temu i była to decyzja strony rosyjskiej. Równocześnie zaznacza, że "jest to newralgiczne miejsce z kilku powodów". - Chcielibyśmy, aby podczas mistrzostw Europy w piłce nożnej emocje związane były tylko i wyłącznie z aspektami sportowymi, dlatego zaproponowaliśmy rosyjskim gościom cztery inne lokalizacje - mówi nam Kochaniak.

Pytana o reakcję strony rosyjskiej na nowe propozycje, mówi, że Rosjanie odnieśli się do nich "przychylnie, bo w tej chwili je oglądają". - Jeśli o którejś wyrażą się z aprobatą, to pewnie będzie zmiana. To jednak do nich będzie należała decyzja - dodaje rzeczniczka Ministerstwa Sportu.

W rozmowie z portalem Gazeta.pl Kochaniak nie potwierdziła bezpośrednio, czy Rosjanom powiedziano, że jedną z przyczyn proponowanej zmiany jest miesięcznica tragedii smoleńskiej. - Sądzę, że stronie rosyjskiej zostało zasygnalizowane, jakim miejscem jest Hotel Bristol - powtarza rzeczniczka resortu sportu.



Rzecznik Rosjan: A o jaką demonstrację chodzi?

Rzecznik Rosyjskiej Federacji Piłki Nożnej powiedział, że nic mu nie wiadomo na temat zmiany hotelu reprezentacji. - O jaką demonstrację chodzi? Ach, w sprawie katastrofy smoleńskiej... - zdziwił się zapytany przez nas Nikołaj Komarow.

- Uważam, że sport nie powinien być mieszany z polityką. Mam wątpliwości, czy o tej porze zmiana hotelu byłaby jeszcze możliwa. Nie mam informacji o tym, jakoby taka decyzja zapadła - dodał rzecznik.

Bristol: Umowa na wynajem dla Rosjan nadal obowiązuje

Skontaktowaliśmy się też z rzeczniczką hotelu Bristol:

- Temat demonstracji 10 czerwca nigdy nie pojawił się w naszych rozmowach z Rosjanami. Umowa na wynajem pokoi nadal obowiązuje - powiedziała Agnieszka Róg-Skrzyniarz, rzeczniczka hotelu Bristol. Odmówiła skomentowania informacji, że ministerstwo sportu zniechęca Rosjan do pozostania w Bristolu.

"Żadnej reprezentacji nic nie będzie grozić"

Tymczasem w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" gen. Adam Rapacki ocenił, że miesięcznica nie powinna zakłócić pobytu piłkarzy. - Nie robiłbym jednak z tego wielkiego problemu. Przejazdy piłkarzy będą tak zabezpieczone, że ich zakłócenie nie będzie możliwe - stwierdził. - Do ochrony każdej reprezentacji wyznaczeni są policjanci i służby porządkowe - dodał.

DOSTĘP PREMIUM