Ks. Lemański odpowiada Terlikowskiemu: Pomówienia. Chorobliwa podejrzliwość

- Niektóre wywody Pana Terlikowskiego należą do kategorii pomówień, które publicyście, i to mieniącemu się katolickim, nie przystoją - pisze na swoim blogu ks. Wojciech Lemański, który wcześniej był krytykowany przez prawicę m.in. za obronę Nergala.
Zaczęło się tak: ks. Lemański napisał o apostazji. Przekonywał, że Kościół nie może jej zabraniać ani utrudniać, bo każdy człowiek jest wolny i powinien należeć do każdej wspólnoty dobrowolnie. Jeśli chce odejść, to powinien mieć taką możliwość. Tomasz Terlikowski w portalu Fronda.pl zaatakował ks. Lemańskiego, twierdząc, że " deformuje on doktrynę katolicką" i "nie powinien się dzielić" tego typu przemyśleniami".

"Trzeba czytać ze zrozumieniem..."

"Szef dużego portalu nie może sobie pozwolić na brak umiejętności czytania ze zrozumieniem. W tym przypadku na każdym kroku widać braki w tym zakresie. Pan Tomasz komentuje tezy, zdania i stwierdzenia, których ani nie zapisałem, ani zapisać nie zamierzałem" - napisał ks. Lemański na swoim blogu na NaTemat.pl.

''Niektóre wywody Pana Terlikowskiego należą do kategorii pomówień, które publicyście, i to mieniącemu się katolickim, nie przystoją. Co mu się wydaje, to jego sprawa, ale jeśli swoimi wywodami na mój temat zamierza dzielić się publicznie, to niech zważa, na ile te wywody mają oparcie w rzeczywistości, a na ile w chorobliwej podejrzliwości Pana Tomasza'' - dodaje ks. Lemański.

Jak pisze, Tomasz Terlikowski pokazuje w swoim wpisie niedostateczną znajomość teologii. Duchowny zachęca szefa Frondy do pogłębienia wiedzy w tym zakresie i odwiedzenia kardynała Christopha Sch nborna w Austrii. - Oczywiście moja propozycja ma sens pod warunkiem, że pojedzie Pan tam uczyć się, a nie pouczać księdza kardynała - komentuje.

"Zapominamy o wolności..."

Na koniec wpisu precyzuje swoje stanowisko ws. apostazji. "Kościół w Polsce traktuje osoby chcące z Niego wystąpić w sposób formalno-biurokratyczny, zniechęcający samą procedurą do postawienia tego rodzaju kwestii. Tym samym zapominamy o przysługującej każdemu człowiekowi godności i wolności. Każdy człowiek ma prawo do szacunku i do swobodnej przynależności do wspólnoty religijnej lub też do jej opuszczenia ze znanej sobie przyczyny" - pisze ks. Lemański.

DOSTĘP PREMIUM