Kaczyński: Wpadka Obamy jest efektem polityki zagranicznej rządu

?Ignorancja wobec Polski, jej historii i znaczenia w świecie jest negatywnym efektem naszej obecnej polityki zagranicznej? - napisał w oświadczeniu po wpadce Baracka Obamy Jarosław Kaczyński. Inny poseł PiS Witold Waszczykowski oskarżył prezydenta USA o kłamstwo oświęcimskie. Ryszard Czarnecki uważa, że amerykańska polonia zapamięta Obamie tę zniewagę.
"Barack Obama to jeden z najważniejszych przywódców świata, jego słowa są śledzone przez miliony ludzi. Mają kolosalne znaczenie, zapadają w pamięci, są wielokrotnie powtarzane. Tym bardziej zatrważający jest fakt takiego okrutnego zniekształcenia historii" - napisał w oświadczeniu prezes PiS Jarosław Kaczyński. "Dla Nas, dla Polaków są wyjątkowo bolesne, godzą w nasz honor, pamięć historyczną i tożsamość" - dodał.

Następnie wytknął obecnemu rządowi, że nie potrafi walczyć o polskie interesy. "Niestety z bólem trzeba powiedzieć, że ta ignorancja wobec Polski, jej historii i znaczenia w świecie jest negatywnym efektem naszej obecnej polityki zagranicznej. Polska dyplomacja jest słaba i nie potrafi w sposób należyty zadbać o nasze interesy" - stwierdził lider opozycji.

Kaczyński oczekuje teraz "natychmiastowej reakcji władz Polski". "Liczymy, że jeszcze dziś zażądają od Białego Domu oficjalnego sprostowania tej niechlubnej, nieprawdziwej wypowiedzi" - napisał prezes PiS.

"Mam nadzieję, że żaden Polak w USA na niego nie zagłosuje"

Wcześniej bardzo ostro Obamę skrytykował Witold Waszczykowski, były wiceminister spraw zagranicznych i poseł PiS. "W czasie ceremonii wręczania medalu Obama wspomniał o polskich obozach śmierci. Popełnił kłamstwo oświęcimskie" - napisał na swoim blogu. "Kłamstwo oświęcimskie", czyli fałszowanie lub negowanie prawdy o Holokauście, jest w Polsce karane.

Waszczykowski przypomina, że "kilka lat temu Obama powiadomił o zlikwidowaniu programu tarczy antyrakietowej 17 września. To szczególna data z XX wieku dla Polaków, gdyż symbolizuje cios w plecy". Wpis kończy stwierdzeniem: "Mam nadzieję, że w najbliższych wyborach amerykańskich żaden Polak w USA nie zagłosuje na tego kandydata".

Czarnecki: Polacy w USA to zapamiętają

- To wielki skandal, którego nie możemy puścić płazem - mówi Ryszard Czarnecki - mówi europoseł PiS Ryszard Czarnecki o słowach Baracka Obamy. Prezydent Stanów Zjednoczonych wręczając pośmiertnie medal dla Jana Karskiego powiedział o "polskich obozach śmierci".

- To jest fałszowanie historii i godzi w bieżące interesy Polski. Odpór musi być stanowczy - mówi europoseł Prawa i Sprawiedliwości. Jest zdania, że takie słowa nie powinny paść z ust tak ważnego polityka.

- W historii zdarzało się nierzadko, że osoby słabo wyedukowane, niewykształcone zostawały ważnymi osobami. To jest przypadek Baracka Husajna Obamy. Ale to, że jego zaplecze, doradcy tego nie wychwycili to jest zgroza - mówi Czarnecki.

Czarnecki uważa, że Polacy mieszkający w Stanach te słowa prezydenta Obamy zapamiętają. - I w pierwszy wtorek listopada, kiedy będą wybory prezydenckie będą wiedzieli, że na tego kandydata głosować nie wolno - uważa europoseł PiS.

DOSTĘP PREMIUM