Minister Mucha: Będzie więcej kibiców na Euro

- Do Polski przyjedzie zdecydowanie więcej kibiców, niż początkowo przypuszczano - mówi TOK FM minister sportu Joanna Mucha. Wyjaśnia, że początkowe szacunki mówiły o 800 tysiącach, teraz w grę wchodzi nawet ponad milion fanów piłki nożnej. - Ale będzie bezpiecznie - zapewnia Mucha.
Choć do Euro pozostał już niecały tydzień, Joanna Mucha weekendu wcale nie spędza w Warszawie. Jak w każdą sobotę i niedzielę jest w Lublinie, z synami. - To jest rzeczywiście ostatni weekend, który w czasie Euro spędzam w Lublinie, jeszcze z dziećmi. W kolejne weekendy dzieci przyjadą do mnie, do Warszawy. Będzie się działo, na pewno - przyznaje w rozmowie z TOK FM Joanna Mucha.

Problemy przed Euro?

Pani minister podkreśla, że nie rozpatruje tego w tych kategoriach. - Zadbaliśmy o profilaktykę - tłumaczy. I wyjaśnia, że rozważano różne scenariusze, różne sytuacje, by być przygotowanym na każdą ewentualność. Pani minister przyznaje jednak, że cały czas pojawiają się nowe informacje, które trzeba brać pod uwagę, np. ta o zwiększającej się liczbie kibiców.

Z ostatnich informacji Ministerstwa Sportu wynika, że więcej ma być m.in. Niemców, Rosjan i Czechów. - Cały czas mamy sygnały o zwiększającej się liczbie m.in. bookingów, jeśli chodzi o przeloty, czy o większej liczbie wykupywanych biletów. Ta liczba idzie w górę, w porównaniu z naszymi początkowymi szacunkami jest to sporo więcej - mówi.

Minister sportu zapewnia, że większa liczba kibiców na pewno nie zagrozi bezpieczeństwu Euro 2012. - Cały czas podkreślam, że będzie bezpiecznie - mówi Mucha. Jeśli będzie taka potrzeba, policja ściągnie większe posiłki z innych miast. Na razie takiej konieczności nie ma. - Włożymy tyle wysiłku, ile będzie trzeba, żeby w sytuacji marszów, manifestacji czy demonstracji było bezpiecznie - mówi Mucha. - Całe zadanie z naszej strony, ze strony sztabu i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych polega na tym, by zapewnić bezpieczeństwo każdemu kibicowi, który będzie w Polsce - dodaje.

Już wiadomo, że manifestacji i pikiet w czasie Euro nie zabraknie. Będą też przemarsze zorganizowanych grup kibiców, już wcześniej sygnalizowane organizatorom mistrzostw przez stowarzyszenia fanów piłki nożnej z różnych krajów.

Stadion i rozmowy z wykonawcą

Jak ustaliło TOK FM, nie zakończyły się jeszcze rozmowy z wykonawcą Stadionu Narodowego. Tzw. gwarancja, która miała obowiązywać do końca maja, została przedłużona. Wzajemne roszczenia opiewają na miliony złotych. - Gwarancja jest przedłużona o jeden miesiąc, a rozmowy z wykonawcą trwają. Co prawda środki z całego kontraktu już zostały wykonawcy przekazane, ale cały czas mamy wzajemne roszczenia. I to końcowe rozliczenie na pewno jeszcze jakiś czas potrwa - wyjaśnia pani minister.

Chodzi m.in. o rozbieżności w sprawie dodatkowych prac, za które wykonawca chce pieniędzy. Z drugiej strony również o opóźnienia ze strony wykonawcy i nakładanie ewentualnych kar. Spory mogą trafić na inną płaszczyznę - w grę wchodzi arbitraż albo sąd.

DOSTĘP PREMIUM