Durczok po wpadce Obamy: Najlepszym refleksem wykazał się Lech Wałęsa

"Żeby przyćmić Euro tydzień przed pierwszym gwizdkiem, trzeba mieć potężną siłę i nielichą zdolność rażenia. Barack Obama ma - pisze w poniedziałkowym "Wprost" Kamil Durczok. - Przy tym takiego festiwalu leczenia polskich kompleksów nie mieliśmy w kraju od lat. (...) Wydaje się, że najlepszym refleksem wykazał się Lech Wałęsa".
"Znacznie ciekawsze od wpadki amerykańskiego prezydenta, który swoje specyficzne przywiązanie do wrażliwości obowiązującej w Europie demonstruje od dawna, była obserwacja tego, co po niej wyprawiali polscy politycy".

Zdaniem Durczoka "najmniej powodów do zdziwienia dostarczył pan prezes". "Przedszkolak wygrałby zakład o to, że najdalej w trzecim zdaniu jego wystąpienia winny okaże się Tusk i jego nieudolny minister od dyplomacji".

"Polish death camp". Co dokładnie powiedział Obama? [STENOGRAM]>>

"Nadęcie połowy posłów, którzy z grubsza orientując się, o co chodzi (bo o tym, jak brzmi poprawna forma nazwy miejsca kaźni milionów Polaków, Żydów, Cyganów i ludzi innych narodowości, idę o zakład, połowa pojęcia nie ma), było tak wielkie, że od wypowiedzenia wojny Stanom Zjednoczonym dzieliły nas tylko godziny" - czytamy.

"Wydaje się, że najlepszym refleksem wykazał się Lech Wałęsa. Już rankiem dostrzegł wielką szansę na globalną lekcję historii. I na to, że możemy pokazać całemu światu, co i dlaczego jest dla nas ważne. W roli nauczyciela możemy bowiem wykorzystać prezydenta USA" - ocenia.

Cały felieton czytaj w najnowszym numerze "Wprost" i w serwisie Wprost.pl .

DOSTĘP PREMIUM