Piasecki po awanturze z Brudzińskim: Usłyszałem przeprosiny za to, że "go poniosło"

Poranna rozmowa Joachima Brudzińskiego i Konrada Piaseckiego w "Kontrwywiadzie RMF FM" skończyła się ostrą wymianą zdań. Poseł PiS nazwał dziennikarza "pomagierem Tuska" i ocenił jego argumentację jako "żenującą". - Pan trzy kroki za daleko się posuwa - odparował mu publicysta. Teraz Piasecki ogłosił na Twitterze, że od polityka usłyszał już słowo "przepraszam".
"Telefonicznie i SMS-owo wyjaśniliśmy z pos. Brudzińskim to i owo. Usłyszałem przeprosiny za to, że go poniosło" - oświadczył na Twitterze dziennikarz RMF FM trzy godziny po programie z udziałem Brudzińskiego.

Rozmowa pomiędzy politykiem a publicystą zmieniła się w kłótnię, kiedy Piasecki zapytał o dawne poparcie, jakiego członkowie PiS udzielali pseudokibicom - chodziło głównie o poręczenie Beaty Kempy (obecnie w Solidarnej Polsce) i Tomasza Kaczmarka dla najbardziej znanego polskiego kibola "Starucha".

Brudziński zarzucił z kolei Piaseckiemu wpisywanie się w rządową propagandę, której celem jest związanie burd przed meczem Polska - Rosja z Prawem i Sprawiedliwością. - To jest tak żenujące, to jest tak żenująca argumentacja... - mówił polityk, oskarżając dziennikarza, że zalicza się do pomagierów Tuska.

- Pomagierzy Tuska... Uważam, że pan trzy kroki za daleko się posuwa - podsumował go Piasecki. - Uważam, panie redaktorze, że pan o 10 kroków za daleko się posunął, imputując Prawu i Sprawiedliwości jakiekolwiek związki z chuliganerią stadionową - odparował Brudziński.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM