"Znałem Petelickiego. Samobójstwo do niego nie pasuje"

Wiele lat znałem generała Sławomira Petelickiego. Samobójstwo mi do niego zupełnie nie pasuje - mówił w Radiu Zet Marek Siwiec z SLD o byłym dowódcy GROM.
Ciało gen. Petelickiego z raną postrzałową głowy znaleziono wczoraj w garażu na warszawskim Mokotowie. Prawdopodobnie popełnił samobójstwo.

- Wiele lat znałem generała Petelickiego. Będzie mi brakowało prawdy o tej tragedii, bo śmierć ma zawsze jakąś tajemnicę w tle, ale mi samobójstwo do niego zupełnie nie pasuje. Może to jest naiwne, co ja mówię - powiedział Marek Siwiec w audycji "7. Dzień Tygodnia".

Generał Petelicki miał 66 lat. W latach 1969-1990 roku był funkcjonariuszem Departamentu I MSW - wywiad cywilny PRL. Pełnił służbę za granicą w placówkach dyplomatycznych. Wiele lat spędził za granicą - w Chinach, Wietnamie Północnym, Nowym Jorku. Był między innymi odpowiedzialny za kontrwywiad zagraniczny. W Polsce zajmował się wywiadem ekonomicznym. Potem został szefem Wydziału Ochrony Placówek MSZ.

Petelicki był współorganizatorem oraz pierwszym dowódcą Jednostki Wojskowej 2305 GROM. Był specjalistą od dalekiego rozpoznania i dywersji. Brał udział w wielu tajnych operacjach zagranicznych.

- Był uwikłany w niekończący się organiczny spór z wojskowymi. On nie był wojskowym, bo trafił do tych służb z wywiadu, żeby nie okłamywać. Zasługuje na pewno na dobrą pamięć. To nie jest osoba do zastąpienia - mówił o generale Siwiec.

Byłego dowódcę GROM-u wspominał też Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota. - Po generale został żywy pomnik. GROM ma się dobrze i będzie pamiątką po nim - powiedział.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM