Kaczyński: Samobójstwo? Znam listę, na której był Petelicki

- Kilka tygodni przed tym wydarzeniem (śmiercią generała Petelickiego - red.) pewna osoba, powszechnie znana, wymieniła go na krótkiej liście osób, które bardzo dużo mówią, w związku z czym, są zagrożone. Niektóre z tych osób już zostały na różne sposoby uderzone - oświadczył Jarosław Kaczyński.
- Tyle mogę powiedzieć - uciął prezes PiS. - Ale to jest przesłanka do sceptycyzmu wobec koncepcji samobójstwa. Choć za mało znam szczegółów, bym się ostatecznie w tej sprawie wypowiadał - dodał dopytywany, czy wierzy w samobójstwo generała.

Kto Jarosławowi Kaczyńskiemu podał listę "zagrożonych" osób? - To osoba, która dobrze się orientuje w realiach polskiego życia publicznego. Realiach, których niestety państwo nie opisujecie - powiedział, zastrzegając, że nie ma upoważnienia do podawania nazwiska.

"Atmosfera ciągłego zagrożenia"

Przypomnijmy, że prawicowe media i blogerzy dywagują na temat przyczyn śmierci gen. Sławomira Petelickiego. We wstępną wersję policji, że to samobójstwo, mało kto wierzy. Przypominają wypowiedzi generała o katastrofie smoleńskiej, i łączą jego śmierć ze śmiercią Andrzeja Leppera i szyfranta Stefana Zielonki.

Teorie spiskowe. "...bo w prawicowym myśleniu żołnierz nie może mieć kłopotów">>

W samobójstwo nie wierzy m.in. Jadwiga Staniszkis. Jej zdaniem generał miał ogromną wiedzę na temat korupcji i afer. - To wszystko tworzyło wokół gen. Petelickiego atmosferę ciągłego zagrożenia - mówiła dla portalu niezalezna.pl .

Śmierć generała

Generał Petelicki został w sobotę znaleziony przez żonę w podziemnym parkingu wielorodzinnego budynku, w którym mieszkał, na warszawskim Mokotowie. Znaleziono przy nim broń, z której padł strzał. Rana postrzałowa głowy była przyczyną śmierci Sławomira Petelickiego - taki wynik sekcji zwłok podała oficjalnie prokuratura. Sekcja nie wykazała śladów wskazujących na "udział osób trzecich" w tragedii.

DOSTĘP PREMIUM