Czekać z głosowaniem nad ACTA? Zalewski: Nie ma powodów. Umowa i tak będzie martwa

W czwartek Komisja ds. Handlu Międzynarodowego ma zdecydować, czy zalecać Parlamentowi Europejskiemu głosowanie nad ACTA, jeszcze zanim ws. słynnej umowy wypowie się Trybunał Sprawiedliwości. To kluczowe głosowanie. Siły w 30-osobowej komisji podzielone są pół na pół. Jednak atmosfera w PE jest taka, że ACTA i tak nie przejdzie.
ACTA rozgrzała tysiące ludzi w mroźnym styczniu. ACTA, czyli układ o Zwalczaniu Podrabiania w Handlu, miał też zapisy dotyczące ochrony praw własności intelektualnej w internecie. Setki tysięcy internautów wydały wojnę umowie, która - ich zdaniem - uderzała w wolność sieci.

ACTA teraz czy czekamy?

Co teraz? W czwartek nad ACTA głosuje Komisja ds. Handlu Międzynarodowego, ale wynik jest wciąż niepewny - głosy rozkładają się po połowie. Wciąż nie wiemy więc, czy zaleci Parlamentowi Europejskiemu lipcowe - tak jest w planach - głosowanie nad ACTA. Europoseł Paweł Zalewski mówił w "Popołudniu Radia TOK FM", że nie wyobraża sobie, by głosowanie budzące tak wiele emocji było tajne. - Wyborcy mają prawo wiedzieć, jak kto głosuje - mówił.

Podróbki czy wolność?

W Komisji zasiadają zwolennicy umowy, którzy na pierwszy plan wysuwają jednak walkę z zalewającymi rynek podróbkami towarów.

PE ma głosować ACTĘ w lipcu. - Dostaję tysiące maili od przeciwników, podobnie moi koledzy - mówił w TOK FM Paweł Zalewski.

Przeciwnicy ACTA skończyli protesty na ulicach, ale zbierają podpisy w internecie. I choć liczba przestała rosnąć lawinowo, to i tak robi wrażenie - pod petycją podpisały się prawie 3 miliony ludzi.

Czy ich sprzeciw się liczy? - Petycja trafiła do Komisji Petycji i w oparciu o nią Komisja ma przedstawić zalecenia - tłumaczył Paweł Zalewski w TOK FM. - Jeśli przegłosujemy negatywnie w lipcu ACTA, to będzie ona bezużyteczna. W sytuacji gdyby wydarzyło się coś nadzwyczajnego, w co nie wierzę, i gdyby w lipcu PE nie odrzucił ACTA, to petycja będzie ważyła na decyzjach poszczególnych posłów. Ale ona nie zmienia sytuacji, że każdy poseł głosuje zgodnie ze swoim sumieniem - dodał gość Grzegorza Chlasty.

Jego zdaniem ACTA nie ma szans i będzie umową martwą.

I tak trzeba się zająć tym, co w sieci

- Sama ACTA nie rozwiązuje problemu. Problemem jest niewłaściwie sformułowane prawo o ochronie własności intelektualnej w internecie. Tą kwestią PE będzie się zajmował jesienią. W tej sprawie jest szykowane też polskie stanowisko - odbywają się panele z udziałem przedstawicieli Ministerstwa Cyfryzacji, stowarzyszeń, które zajmują się wolnością w internecie, ale też biznesmeni, którzy w sieci prowadzą swoje interesy i są szczególnie narażeni na nieprawidłowości.

ACTA to międzynarodowa umowa handlowa o zwalczaniu handlu artykułami podrabianymi. Zawiera zapisy dotyczące ochrony własności intelektualnej, które zdaniem krytyków ograniczą swobodne funkcjonowanie internetu. ACTA podpisały 26 stycznia w Tokio 22 kraje unijne; nie podpisały jej dotąd: Cypr, Estonia, Niemcy, Holandia i Słowacja. Do tej pory ratyfikację ACTA zawiesiły: Austria, Polska, Rumunia, Czechy, Łotwa, Bułgaria oraz Słowenia.

Liczne stowarzyszenia obywatelskie i organizacje społeczne, począwszy od polskich, protestowały przeciwko kontrowersyjnemu porozumieniu od czasu jego podpisania.

Jesteś przeciwnikiem ACTA? Swój podpis pod petycją możesz złożyć TUTAJ>>

DOSTĘP PREMIUM