Opozycja szykuje się do ofensywy. "Może wreszcie zaczną mówić merytorycznie"

Opozycja czeka na zakończenie Euro i szykuje ofensywę. Według "Rz" polityczni konkurenci rządu postawią na gospodarkę i pracę. - Może wreszcie opozycja zacznie mówić merytorycznie. To by była bardzo ciekawa historia - zastanawiała się w TOK FM Małgorzata Kidawa-Błońska z PO.
Pierwszy wystartować chce SLD. Jak informuje "Rzeczpospolita", zaraz po zakończeniu piłkarskich ME Sojusz przedstawi swoje pomysły na walkę z bezrobociem. Ruch Palikota szykuje projekt zakazujący zawierania umów śmieciowych. A jeśli zakazać się nie da, RP chce, żeby od takich umów pracodawca musiał odprowadzać składki, tak jak w przypadku pracowników na umowy stałe.

A PiS zaraz po wakacjach ma przedstawić program gospodarczy. Do zrealizowania po przejęciu władzy.

Warto rozmawiać

- Może wreszcie opozycja zacznie mówić merytorycznie. To by była bardzo ciekawa historia. Dobrze, żeby po Euro, po wakacjach zacząć rozmawiać - komentowała w "Poranku Radia TOK FM" Małgorzata Kidawa-Błońska.

Wiceszefowej klubu PO ofensywa związana z gospodarką i walką z bezrobociem podoba się znacznie bardziej niż plan zmian, jaki PiS przygotował dla PZPN. Według Jarosława Kaczyńskiego sytuację w polskiej piłce nożnej można uzdrowić m.in. zmieniając ustawę o sporcie, wprowadzając kuratora do PZPN-u.



- PZPN to instytucja niezależna. I taka powinna być. Dobrze, żeby pod wypływem opinii nas wszystkich starał się działać przejrzyście i racjonalnie. Ale na pewno nie można ręcznie sterować związkiem - oceniał.

SLD musi szukać nowego języka

To, że SLD szykuje pakiet pomysłów na walkę z bezrobociem, nie jest zaskoczeniem dla Józefa Oleksego. Zdaniem byłego premiera i marszałka Sejmu Sojusz "musi znaleźć nowy pomysł na siebie i nowy język", bo tylko w ten sposób przekona do siebie wyborców.



Gość "Poranka Radia TOK FM" nie ma wątpliwości, że bezrobocie to jeden z najpoważniejszych problemów współczesnej Polski. Tym bardziej że według Oleksego dane GUS nie pokazują skali problemu. - Trzeba doliczyć jeszcze ukryte bezrobocie. I jednak potencjalne bezrobocie w postaci emigracji zarobkowej. Z ekonomicznego punktu widzenia jest coraz gorzej, jeśli chodzi o miejsca pracy - ocenił.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM