''Zmian w PZPN nie chcą działacze. To środowisko korzysta z konfitur, które szykuje zarząd''

Wg min. Joanny Muchy największą przeszkodą na drodze do zmian w PZPN niekoniecznie jest prezes Grzegorz Lato. Zmian nie chcą lokalni działacze związku - ?środowisko, które korzysta z konfitur szykowanych przez zarząd?. Min. Mucha chwali Waldemara Fornalika, typowanego na następcę F. Smudy. Ale jej zdaniem wybór trenera reprezentacji powinien odbywać się w drodze konkursu.
Joanna Mucha powtarza, że na zmiany w PZPN osoby z zewnątrz praktycznie nie mają wpływu. Decydujący wpływ na wyniki wyborów w związku mają działacze Okręgowych Związków Piłki Nożnej. - Tu chęci na zmiany nie ma. To jest środowisko, które korzysta z konfitur, które szykuje zarząd PZPN - oceniła min. Mucha.

Jedną z pierwszych decyzji podjętych przez Joannę Muchę po objęciu przez nią stanowiska ministra sportu, było rozpoczęcie kontroli w PZPN. Wyniki tej kontroli jednoznacznie pokazują, że zmiany w związku są konieczne.

- Związek jest źle zarządzany. Podejmowane uchwały nie są wykonywane przez zarząd. Tworzone są instytucje, które potem są martwe. Jeśli chodzi o szkolenie młodzieży, to powszechnie ocenia się, że jest ono złe - wyliczała Joanna Mucha.



Według gościa "Poranka Radia TOK FM" rozliczenia - także z PZPN - powinny się zacząć po zakończeniu ME. - Sama będę występowała z kilkoma propozycjami po zakończeniu Euro - stwierdziła.

Fornalik za Smudę?

Oficjalną decyzję w sprawie nowego trenera reprezentacji mamy poznać w środę 27 czerwca.

Ale - jak informuje portal Sport.pl - już ponad połowa członków zarządu PZPN chce popierać kandydaturę Waldemara Fornalika. "Promotorem" trenera Ruchu Chorzów jest Antoni Piechniczek.



- To trener, który ma osiągnięcia. Ale uważam, że wybór trenera reprezentacji, tak jak w innych dyscyplinach, powinien być wyborem w postępowaniu konkursowym. Tego ciągle brakuje w PZPN. Ale Fornalik to dobry trener - komentowała w "Poranku Radia TOK FM" Joanna Mucha.

Szefowa resortu sportu podkreślała, że Waldemar Fornalik doprowadził Ruch Chorzów do dużych sukcesów, choć miał zespół bez wielkich gwiazd. - Potrafił stworzyć drużynę - podkreślała min. Mucha.

"Konfitury" ważniejsze od zmian

Joanna Mucha powtarza, że na zmiany w PZPN osoby z zewnątrz praktycznie nie mają wpływu. Decydujący wpływ na wyniki wyborów w związku mają działacze Okręgowych Związków Piłki Nożnej. - Tu chęci na zmiany nie ma. To jest środowisko, które korzysta z konfitur, które szykuje zarząd PZPN - oceniła min. Mucha.

Jedną z pierwszych decyzji podjętych przez Joannę Muchę po objęciu przez nią stanowiska ministra sportu, było rozpoczęcie kontroli w PZPN. Wyniki tej kontroli jednoznacznie pokazują, że zmiany w związku są konieczne.

- Związek jest źle zarządzany. Podejmowane uchwały nie są wykonywane przez zarząd. Tworzone są instytucje, które potem są martwe. Jeśli chodzi o szkolenie młodzieży, to powszechnie ocenia się, że jest ono złe - wyliczała Joanna Mucha.



Według gościa "Poranka Radia TOK FM" rozliczenia - także z PZPN - powinny się zacząć po zakończeniu ME. - Sama będę występowała z kilkoma propozycjami po zakończeniu Euro - stwierdziła.

"Czekam na dobre propozycje"

Joanna Mucha szybko przypomniała Grzegorzowi Lato o jego obietnicy, że odejdzie ze stanowiska prezesa piłkarskiego związku, jeśli drużyna nie wyjdzie z grupy. Lato do dymisji podawać się nie zamierza.

Za to politycy prześcigają się w pomysłach na uzdrowienie sytuacji w Polskim Związku Piłki Nożnej. Tylko że zdaniem min. Muchy do tej pory nie pojawiły się dobre propozycje.

- Koledzy stosują zasadę dobrych życzeń, które nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością i możliwościami - oceniła min. Mucha.

Prezes PiS zaproponował, żeby do piłkarskiego związku wprowadzono kuratora. Według szefowej resortu sportu takie pomysły świadczą o "braku elementarnej wiedzy, że minister sportu nie może wprowadzić kuratora do PZPN".

A kto wygra Euro? - Stawiam na Niemców - odpowiedziała min. Mucha, która w pierwszym ćwierćfinale będzie trzymać kciuki za Portugalię.

Tomaszewski nie ma wątpliwości: Smuda i Lato powinni przeprosić kibiców

DOSTĘP PREMIUM