Ile pieniędzy dla Kościoła? Kłótnia u Konarskiego. "Zawsze będzie im mało". "Kościół nie może biedować"

- Kościołowi zawsze będzie mało pieniędzy - mówił w programie "Ranni Politycy" w Radiu TOK FM Artur Dębski z Ruchu Palikota. - Jest zbyt ważny, by miał biedować - ripostowała Marzena Wróbel. Goście Łukasza Konarskiego mówili też o aresztowaniu Andrzeja Poczobuta na Białorusi i spierali się o to, co zrobić z PZPN.
- Według badań Polacy źle odbierają jakikolwiek odpis podatkowy na Kościół. Generalnie Kościołowi zawsze będzie mało pieniędzy - mówił poseł Artur Dębski z Ruchu Palikota. W audycji "Ranni Politycy" podkreślał, że "Kościół jest wielkim beneficjentem środków z budżetu". - Dobrowolny odpis na Kościół? Być może tak, ale im zawsze będzie mało - dodał poseł RP.

Inny gość Łukasza Konarskiego, Paweł Zalewski z PO, przypomniał, że "Kościół to ciągle znakomita większość Polaków" i jako instytucja ma "olbrzymią rolę społeczną do spełnienia".

"Kościół pracuje tam, gdzie nikt inny nie pracuje"

Ostrzej zareagowała Marzena Wróbel z Solidarnej Polski. - Atak na Kościół przybiera różne formy, również ataku finansowego. Naród polski wiele zawdzięcza Kościołowi, który przez ponad 100 lat był depozytariuszem wolnej Polski - podkreśliła Wróbel.

- PO nie chce, aby Kościół stracił, Kościół może zyskać, na to naszej zgody nie ma - komentował ostro Dariusz Joński, przypominając, że klub SLD złożył projekt ustawy likwidującej Fundusz Kościelny. Nastroje tonował Janusz Piechociński. - Łatwo jest wywołać coś na zasadzie wojny religijnej - mówił.

Przemysław Wipler z PiS przyznawał, że mechanizm finansowania funduszu kościelnego jest "wadliwy i archaiczny", ale jego zmiana "musi być sprawiedliwa" i "wymaga konsensusu obu stron". Wróbel przekonywała, że "Kościół jest zbyt ważny, by miał biedować". - Kościół pracuje tam, gdzie nikt inny nie pracuje - dodała. - Kościół jest tą instytucją, która w olbrzymi sposób realizuje różne zadania społeczne, od hospicjów po obozy dla młodzieży - przekonywał Zalewski.

- Pytanie czy państwo powinno mieć pośrednika w postaci Kościoła? - ripostował Dębski.

"PZPN jest chory, to jest układ kolesiowski"

W programie Łukasza Konarskiego politycy spierali się też, co zrobić z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. - PZPN jest chory. Takim potencjałem nie może zarządzać człowiek, który nie potrafi powiedzieć dwóch słów. To jest układ kolesiowski, a UEFA nie pozwala zrobić im krzywdy - grzmiał Dębski. - Jedna bramka więcej w meczu z Grecją, a weszlibyśmy do ćwierćfinału i nikt nie chciałby odwoływać Laty - tonował Janusz Piechociński. Paweł Zalewski przestrzegał, że "jedną decyzją nie można uzdrowić sposobu myślenia" i przyznawał, że choć PZPN jest instytucją prywatną, to "jest to również środowisko, które ma bardzo patologiczne działania".

- Wiele lat na ten temat mówimy i nie ma osoby, która odważyłaby się podjąć decyzję - mówiła Marzena Wróbel. Posłanka Solidarnej Polski podkreśliła, że do ewentualnych zmian instytucjonalnych w polskiej piłce "jest w tej chwili fantastyczna sytuacja, bo na tej miłości do piłki można zbudować system".

Po zatrzymaniu Poczobuta: Jak walczyć z Łukaszenką?

Posłowie komentowali też zatrzymanie białoruskiego dziennikarza, korespondenta "Gazety Wyborczej" Andrzeja Poczobuta. - Niestety, pewnie będą go zatrzymywać, dopóki nie zmienią się władze na Białorusi albo dopóki Polska nie będzie w stanie zapewnić sobie odpowiedniej pozycji - konstatował Wipler.

Paweł Zalewski podkreślał, że czynnikiem istotnym z punktu widzenia Łukaszenki są Rosjanie, Polska zaś musi rozstrzygać dylemat, czy walczyć o prawa człowieka, przyciskając Łukaszenkę - a tym samym "wciskać go w ręce rosyjskie", czy też "próbować się z nim porozumieć kosztem spektakularnej walki o prawa człowieka". Z kolei Marzena Wróbel stwierdziła, że "aksamitna polityka prowadzona przez polski rząd wobec Białorusi była błędem".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM