Arłukowicz o karaniu za in vitro: To poza granicami absurdu

- Nie będę dyskutował z granicami absurdu - tak minister zdrowia Bartosz Arłukowicz skomentował kontrowersyjny projekt PiS-u zakazujący przeprowadzania in vitro i wprowadzający ze nie karę do dwóch lat więzienia. - Za tę metodę wynalazca dostał Nagrodę Nobla - mówił Arłukowicz w Radiu Zet.


- Kiedy słyszę z ust byłego ministra zdrowia, że chce karać ludzi za to, że chcą mieć dzieci, że chcą leczyć chorobę, jaką jest niepłodność, że chcą stosować metodę, za którą jej wynalazca dostał Nagrodę Nobla, to znaczy, że poruszamy się w takich granicach absurdu, że odnoszenie się do tego merytoryczne jest po prostu niewiarygodne - mówił Bartosz Arłukowicz w Radiu Zet. Dodał, że "możemy dyskutować o prawie, a nie o wymysłach tego typu".

Złożone w Sejmie przez Prawo i Sprawiedliwość projekty ustaw zakazujące in vitro były krytykowane nawet przez prawicowych czytelników. Nazywane są "politycznym samobójstwem", "bestialskimi i skandalicznymi" projektami.

Pierwszy projekt PiS przewiduje zakaz "tworzenia embrionu ludzkiego poza organizmem kobiety". Wprowadza też zakaz działań powodujących śmierć embrionu ludzkiego oraz odpłatne lub nieodpłatne rozporządzanie embrionem.

Drugi projekt opiera się na "zakazie powodowania śmierci embrionu ludzkiego". PiS proponuje również, by za zastosowanie metody in vitro przewidziana była kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności. - Chodzi o wyraźne powiedzenie, że in vitro jest niedopuszczalne - mówił niedawno o projekcie Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM