"Najbardziej boli, że posłowie i posłanki wiedzą swoje, a nie chcą porozmawiać..."

- Nie było żadnej dyskusji. Padły dwa argumenty. Pierwszy, że rodzina jest podstawą, oraz drugi - bardziej absurdalny - że ustawa nie zakazuje adopcji parom homoseksualnym, a to znaczy, że ją umożliwia. I to było tyle, jeżeli idzie o stanowisko posłów i posłanek - mówiła w TOK FM o ustawie dot. związków partnerskich organizatorka protestu w tej sprawie Ewa Tomaszewicz.
- Będziemy dalej walczyć, namawiać posłów i posłanki, którzy nam sprzyjają, żeby ponownie złożyli projekt, może troszeczkę inny. Będziemy nadal lobbować, chodzić po biurach posłów i posłanek i pytać ich, co mają zamiar zrobić w naszych sprawach, żeby nam pomóc - zapowiedziała w Radiu TOK FM Ewa Tomaszewicz, jedna z organizatorek demonstracji na rzecz związków partnerskich.

Ostatnio sejmowa komisja ustawodawcza odrzuciła projekt ustawy o związkach partnerskich, wniesiony przez Sojusz Lewicy Demokratycznej i Ruch Palikota. - Nie było żadnej dyskusji. Padły dwa argumenty: że rodzina jest podstawą oraz drugi - absurdalny - że ta ustawa nie zakazuje adopcji, a to znaczy, że ją umożliwia. I to było tyle, jeżeli idzie o kontrargumenty - opowiadała o posiedzeniu komisji Tomaszewska.

"Nie chcą rozmawiać, nie chcą słuchać"

- To, co nas - stronę społeczną, która brała udział w przygotowywaniu dwóch projektów ustaw o związkach partnerskich - boli najbardziej, to to, że posłowie i posłanki wiedzą swoje, a nie chcą porozmawiać o swoich obawach i nie chcą posłuchać, dlaczego my tej ustawy potrzebujemy - podkreśliła rozmówczyni Pawła Sulika w "Komentarzach" TOK FM.

Wymieniała też, co dzisiaj byłoby największymi udogodnieniami dla par jednopłciowych w Polsce: - Uregulowanie kwestii spadków i darowizn, zaliczenie par do pierwszej grupy podatkowej, kwestia bezproblemowego odwiedzania bliskich w szpitalach, kwestia decydowania o stanie zdrowia partnera i partnerki. Rozumiemy, że posłowie mogą być jeszcze nie gotowi, w przeciwieństwie do społeczeństwa, ale chcielibyśmy merytorycznej dyskusji, a nie absurdalnych zarzutów - stwierdziła.

I zapowiedziała: - Powstaje teraz szersza koalicja organizacji pozarządowych, której celem ma być działanie na rzecz związków partnerskich. Będziemy walczyć.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (4)
"Najbardziej boli, że posłowie i posłanki wiedzą swoje, a nie chcą porozmawiać..."
Zaloguj się
  • nauszy

    Oceniono 15 razy 13

    To jest naprawdę takie proste! Ale w 23 lata od zwycięstwa demokracji nadal są tu ludzie, którzy wszystko wiedzą lepiej. Nawet jeszcze lepiej. Albo dużo lepiej, lepiej nawet niż towarzysze z komitetu, którzy też szermowali hasłami o moralności – tyle że socjalistycznej. Komunizm (czy też bolszewizm) to stan umysłu.

  • ciemnyludd

    Oceniono 3 razy 3

    Niech by tak któryś z posłów PIS "zechciał sobie porozmawiać" nie zasięgając przedtem OPINII PREZESA...

  • ta_facetka

    0

    To kto tam rozplaszcza tylki w tym sejmie? Podobno PiSdaki sa w opozycji...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX