"Opozycja przeżywa trudne chwile, bo Tuskowi idzie jak po maśle"

"Przydałoby się coś spieprzyć, żeby świat zaczął śmiać się z Tuska. Tymczasem postęp widać na każdym kroku" - pisze w felietonie na łamach "Polityki" Daniel Passent.
"Agnieszka Radwańska w finale turnieju w Wimbledonie - historyczny sukces polskiej tenisistki. Polska w światowym finale siatkówki - kolejna wiktoria naszych siatkarzy. Nawet niezależne i niepokorne media nie przynoszą krytycznych opinii zagranicznych na temat Euro 2012 i Polski jako organizatorki" - wymienia w "Polityce" Passent. I podkreśla: gdyby takie opinie za granicą się pojawiły, prawicowa prasa polska na pewno by je powtórzyła. "Ale - niestety - nie mają armat" - dodaje publicysta.

Jak tu żyć?

"Jak tu żyć w kraju, o którym inni dobrze piszą?" - pyta Passent, komentując jeden z rysunków satyrycznych z "Rzeczpospolitej". I podkreśla, że przecież oburzamy się, gdy ktoś pisze o nas źle lub gdy np. Barack Obama "palnie gafę". "Wtedy stawiamy na nogi naszą dyplomację, która skierowała już za granicę 694 poważne ostrzeżenia" - pisze. Ale kiedy piszą o nas dobrze, "wtedy niektórzy z trudem ukrywają gorycz, że świat chwali Polskę (niestety, Polskę Tuska), a tylko głupi Polacy się z tego cieszą".

Zdaniem publicysty opozycja przeżywa dzisiaj trudne chwile, ponieważ premierowi "idzie jak po maśle". Zauważa, że co prawda zbliża się recesja, ale "jeszcze nie pozbawiła nas dumy i radości z Euro, 'Isi' Radwańskiej, z siatkarzy".

"Przydałoby się coś spieprzyć, żeby świat zaczął śmiać się z Tuska" - podsumowuje Passent.

Cały felieton na łamach dzisiejszej "Polityki".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM