Sikorski kpi z Macierewicza: W budowaniu absurdalnych teorii nikt go nie wyprzedzi

Radosław Sikorski nie przejmuje się doniesieniem do prokuratury, jakie m.in. przeciw niemu złoży Antoni Macierewicz. - W insynuowaniu i w budowaniu absurdalnych teorii spiskowych nikt Antoniego Macierewicza nie wyprzedzi - stwierdził w Sygnałach Dnia w Programie I Polskiego Radia.
Antoni Macierewicz ma złożyć do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w związku z katastrofą smoleńską. W liczącym 37 stron zawiadomieniu poseł PiS oskarża m.in. ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego o tzw. przestępstwa urzędniczego niedopełnienia obowiązków oraz zdrady dyplomatycznej, czyli wejścia w porozumienie z przedstawicielem obcego państwa na szkodę państwa polskiego lub jego organów.

- W insynuowaniu i w budowaniu absurdalnych teorii spiskowych nikt Antoniego Macierewicza nie wyprzedzi - tak minister skomentował zawiadomienie posła PiS. - Uważam, że powinien być konsekwentny. Jeśli uważa, że miał miejsce zamach i doszło do wybuchów, to powinien wytropić zamachowców - dodał.

Radosław Sikorski nie boi się działań Macierewicza. - Był nieudolny jako mój podwładny, a jego działalność skończyła się wielomilionowymi odszkodowaniami, jakie Ministerstwo Obrony nadal musi wypłacać ofiarom jego insynuacji i zniesławień. Jestem dziwnie spokojny, że Antoni Macierewicz będzie tak skuteczny, jak do tej pory - powiedział Sikorski.

Według Antoniego Macierewicza, w związku z katastrofą smoleńską premier Donald Tusk były minister obrony Bogdan Klich, były minister spraw wewnętrznych Jerzy Miller, Radosław Sikorski oraz szef Kancelarii Premiera Tomasz Arabski dopuścili się kilkudziesięciu działań na szkodę prezydenta i pozostałych osób, które zginęły 10 kwietnia 2010 roku. Zdaniem Macierewicza, ludzi tych pozbawiono ochrony i statusu dyplomatycznego i wysłano świadomie na śmierć.

DOSTĘP PREMIUM