Czy taśmy PSL to zaskoczenie? "Pokazują coś, o czym dobrze wiemy" [PUBLICYŚCI]

- PSL to antynowoczesna partia, dla której polityka to system transakcyjny, biznes związany z rolnictwem - ocenia Michał Szułdrzyński. Dlatego wg publicysty "Rz", ujawnione przez media taśmy nie są niczym zaskakującym. - One mówią to, o czym dobrze wiemy - ocenił w TOK FM.
Z nagrań z ukrytej kamery, które dotarły do "Gazety Wyborczej" dowiadujemy się m.in., jak działacze PSL pracujący w spółkach Skarbu Państwa obchodzą ograniczającą zarobki ustawę kominową oraz o licznych i drogich delegacjach służbowych, które polegają na zwiedzaniu atrakcyjnych miejsc razem z rodziną. Chodzi o nagraną w styczniu ukrytą kamerą rozmowę Władysława Serafina, szefa kółek rolniczych i bliskiego człowieka Pawlaka, z Władysławem Łukasikiem, byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego, który - rozżalony po utracie tego stanowiska - opowiada o układach w partii. Nagrania kompromitują ludzi związanych z ministrem rolnictwa Markiem Sawickim, który ma być głównym konkurentem Waldemara Pawlaka w walce o fotel prezesa PSL.



- Jak czytamy o panu, który miał za mało pieniędzy jako prezes i dlatego przemianował się na dyrektora generalnego firmy. I teraz zażądał 10 proc. z zysków tej instytucji, to jest to niezmiernie demoralizujące. Ale w rolnictwie takie informacje pojawiały się już co jakiś czas. Taśmy mówią to, o czym dobrze wiemy - uważa Michał Szułdrzyński.



Zdaniem publicysty "Rzeczpospolitej", Polskie Stronnictwo Ludowe to partia antynowoczesna. - PSL traktuje politykę w sposób bardzo tradycyjny. Dla nich polityka to system transakcyjny obsługujący pewną grupę społeczną - biznes związany z rolnictwem - diagnozował Szułdrzyński.

Krzywdzący stereotyp wsi i chłopa

Niewiele osób zdziwiły sensacje związane z ludowcami, ocenia Paweł Stremski z portalu Gazeta.pl.

Jak stwierdził, "esencja wizerunku" PSL to właśnie tego typu oskarżenia. - Pytanie jak dużo z tego wizerunku zostało potwierdzone, jak wieloma sprawami zajęła się prokuratura, a jak wiele tych spraw stało się anegdotami. Tego się zapewne nie dowiemy nigdy - stwierdził dyrektor programowy portalu Gazeta.pl.

I podkreślił, że ludowcy nie muszą się obawiać, bo najnowsze sensacje "niewiele zmienią w wizerunku tej partii".

PSL w obronę wziął Maciej Gdula. Zdaniem publicysty "Krytyki Politycznej", zły wizerunek ludowców wynika trochę z pokutujących w Polsce stereotypów. - Wizerunkowi polskiego chłopa. Chytrego, pazernego, który kosi pod siebie i niczym innym się nie przejmuje - ocenił w "Poranku Radia TOK FM".

Zdaniem Pawła Stremskiego najsmutniejsze w sprawie "taśm PSL-u" jest to, że ich pojawienie się to najprawdopodobniej efekt wojny w partii. Przed jesiennym kongresem, który wybierze władze ugrupowania: - To jest tak cyniczna gra, że walka partyjnych frakcji doprowadza do ujawnienia takich rzeczy. I partia się na to godzi.

PSL "sypie" projektami ustaw Tak ludowcy walczą o nowych wyborców>>

DOSTĘP PREMIUM