"Taśmy PSL". Sawicki: Podaję się do dymisji

Jutro podam się do dymisji - poinformował minister rolnictwa Marek Sawicki po spotkaniu z wicepremierem Pawlakiem ws. ?taśm PSL?. Spotkanie dotyczyło wykorzystywania dla własnych korzyści państwowego majątku przez ludowców związanych z podległą Sawickiemu Agencją Rynku Rolnego.


Jednocześnie Sawicki podkreślił, że zarzuty ws. ARR to "pomówienia". - Chcę zaapelować do służb, prokuratury, CBA, ale także do państwa o szybkie, pełne wyjaśnienie pomówień, które zostały opublikowane - zwrócił się do dziennikarzy Sawicki. - Wierzę, że po pełnym wyjaśnieniu państwo poinformujecie opinię publiczną - dodał.

- Chcę powiedzieć, że te cztery i pół roku mojego ministrowania uważam za dobry czas dla polskiego rolnictwa, za dobrze wypełnianą funkcję - zakończył krótkie wystąpienie. Obok stał milczący Waldemar Pawlak.

Jeszcze przed spotkaniem minister był w dobrym humorze. - Wierzę, że to wszystko się wyjaśni. O siebie jestem spokojny - powiedział dziennikarzom przed spotkaniem.

- Ministra nie trzeba było namawiać do dymisji. Każdy rozumie, że sytuacja wymknęła się spod kontroli. Ktoś tym rozgrywa. Taśma została nagrana w styczniu (...) teraz wybucha przed kongresem PSL-u - skomentował w TVN24 Stanisław Żelichowski z PSL.

Dymisja po aferze taśmowej

Spotkanie miało związek z poniedziałkową publikacją "Pulsu Biznesu" i "Gazety Wyborczej". Ujawniły one rozmowy szefa kółek rolniczych Władysława Serafina z b. prezesem Agencji Rynku Rolnego Władysławem Łukasikiem. Jak relacjonowały media, Łukasik mówił Serafinowi o wykorzystywaniu państwowego majątku przez niektórych działaczy Stronnictwa dla własnych korzyści. Pojawił się też wątek należącej do ARR spółki Elewarr.

Sawicki przed spotkaniem powiedział, że przede wszystkim trzeba sprawdzić, czy doszło do złamania prawa. - Zajęła się tym prokuratura, CBA, wierzę, że to wszystko się wyjaśni. Jeśli chodzi o moje zachowanie i zgodność mojego zachowania z prawem, o to się nie obawiam - powiedział minister rolnictwa.

Jak dodał, jeśli chodzi o kwestię nadzoru Agencji Rynku Rolnego nad podległymi jej spółkami, to wyjaśni to kontrola resortu rolnictwa oraz prokuratury i CBA.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM