Komitet Nominacyjny batem na zachłannych działaczy partyjnych? Premier chce zrobić porządek w spółkach

Premier chce zmiany zasad obsady stanowisk w spółkach skarbu państwa. A już w 2010 roku Rada Gospodarcza przy premierze przygotowała projekt ustawy w tej sprawie. Ale nie pomógł nawet autorytet szefa rady - J. K. Bieleckiego. Projekt przepadł w starciu z politykami... PO-PSL. - Trzeba trzymać kciuki, żeby to zostało jak najszybciej wdrożone - mówił w TOK FM prezes Xelion Adam Niewiński.
Według Donald Tuska pozytywnym efektem afery z taśmami PSL powinny być zmiany w sposobie obsadzania stanowisk w państwowych spółkach. - Tak, abyśmy mieli pewność, że ustawa kominowa nie będzie omijana w sposób kwestionowany chociażby przez NIK w przypadku spółki Elewarr - mówił premier podczas wczorajszej konferencji prasowej.

Ta deklaracja może dać drugie życie projektowi, który już raz próbowano przeforsować. Bez powodzenia.

Wojna Schetyny z Bieleckim

W grudniu 2010 roku Rada Gospodarcza przy premierze, której szefem był i jest Jan Krzysztof Bielecki przygotowała "Narodowy Program Nadzoru Właścicielskiego". Tam właśnie pojawił się pomysł, aby kandydatów do rad nadzorczych wskazywał Komitet Nominacyjny złożony z 10 doświadczonych menedżerów "o najwyższej reputacji zawodowej i doświadczeniu". Członków komitetu powoływałby premier na 5-letnią kadencję.

Wg pomysłodawców Komitet Nominacyjny miałby być "strażnikiem jakości".

Skoro pomysł powstał w Radzie Gospodarczej przy premierze, na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że jego losy są przesądzone. I szybko zmienią się reguły gry w spółkach skarbu państwa.

Ale rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Na drodze do uchwalenia projektu pojawili się politycy. W roli głównego rozgrywającego wystąpił ówczesny marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna. Wsparcia udzielił mu lider koalicjanta PO - Waldemar Pawlak.

Trudno pożegnać się z synekurami...

Politycy sprzeciwili się zmianom: Politycy bronią spółek jak niepodległości. PRZECZYTAJ

"To przecież nie tylko tysiące stanowisk w samych przedsiębiorstwach, ale także kontakty umożliwiające innym zarabianie na interesach z nimi. Nie Platforma wymyśliła, że ludziom rozlepiającym na mieście plakaty wyborcze jakoś trzeba podziękować. Wszyscy to robią. Bielecki wie, że działacze każdego szczebla dobrowolnie z tej możliwości nie zrezygnują. Chciał zmusić ich do tego ustawą" - pisała w lutym 2011 roku Joanna Solska z "Polityki".

Starcie Bieleckiego z polityczną rzeczywistością skończyło się skierowaniem jego projektu do konsultacji.

A potem były wybory.

Premier nie zapomina

Donald Tusk nie zapomniał o projekcie Jana Krzysztofa Bieleckiego i Rady Gospodarczej. Temat pojawił się ponownie w grudniu 2011 roku, szybko po wyborach.

A trudno sobie wyobrazić lepszy moment na przeforsowanie zmian niż skandal taki jak ten z taśmami PSL-u. Dzięki rozmowie między panami Serafinem i Łukasikiem wszyscy mogli się dowiedzieć, jak dobrze sobie radzą politycy i działacze w obsadzaniu stanowisk w państwowych spółkach.

Krzysztof Rozen z KPMG chwali pomysł powrotu do rozwiązań przygotowanych przez J.K. Bieleckiego. Wg gościa magazynu "EKG" obecnie obowiązujące procedury (konkursy - red.) nie sprawdzają się. - Teraz zdarza się, że już przed rozstrzygnięciem konkursu prasa informuje, kto ma go wygrać. Dlatego wielu specjalistów w ogóle nie startuje. Bo jak ktoś ma kompetencje i doświadczenie, to chce startować w uczciwym wyścigu - powiedział.

Premierowi kibicuje prezes Domu Inwestycyjnego "Xelion". - Pomysł generalnie jest bardzo dobry. Trzeba trzymać kciuki, żeby zostało to jak najszybciej wdrożone - mówił Adam Niewiński w TOK FM. Zdaniem gościa magazynu "EKG" trzeba brać przykład z firm notowanych na giełdzie. - Jest już znacznie lepiej niż np. 10 lat temu. To fundamentalna zmiana. Zarządy takich firm są już zupełnie inne - podkreślał.

Tak, ale...

A jak zapowiedź premiera komentują politycy? - Pomysł Komitetu Nominacyjnego to ciekawa propozycja - stwierdził w "Poranku Radia TOK FM" szef klubu parlamentarnego PSL Jan Bury.

Jednak polityk nie krył, że ma pewne wątpliwości. Bury zastanawiał się głośno, kto będzie zasiadał w takim komitecie. - Czy to będą ludzie z biznesu, czy z nominacji polityka? Może więc kontrola Sejmu powinna być nad tym większa? - pytał szef klubu PSL i równocześnie wiceminister skarbu państwa.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (276)
Komitet Nominacyjny batem na zachłannych działaczy partyjnych? Premier chce zrobić porządek w spółkach
Zaloguj się
  • ale_thru

    Oceniono 40 razy 38

    No po prostu tego nie da się czytać, Tusk miał na biurku raport NIK, nic nie zrobił, teraz będzie grał dobrego cara.

  • lisol25

    Oceniono 35 razy 29

    Tusk zrobi porządek i zamiast PSLowców ustawi na stanowiskach PeOwców.

  • swan_ganz

    Oceniono 31 razy 23

    Donald ? Już cię słuchać nie mogę.... Rzygam już twoimi kolejnymi obietnicami, rozumiesz?
    Miałeś już dzięciole jeden swoją "tarczę antykorupcyjną" która właśnie w tej materii miała działać w której dziś obiecujesz Polakom kolejne "reformy" ... Znowu chcesz nam odgrzewać tego samego kotleta?
    Człowieku? Ile można kłamać?

  • hit.and.run

    Oceniono 23 razy 23

    "Według Donald Tuska pozytywnym efektem afery z taśmami PSL powinny być zmiany "

    Szanowny Panie, wg Pana słów z expose-ów w tym kraju powinno być zrobione wiele rzeczy.
    Co Pan zrobił w temacie spełniania tych powinności już wiemy.

  • cracovia.figiel

    Oceniono 26 razy 22

    Rychło wczas....... Bo Ci co są przy korycie nażarli się już tak, że Im dupa pęka.... A czy Oni są może na umowach śmieciowych? A Wódz też jest na umowie śmieciowej, skoro jak twierdzi to są takie bardzo dobre umowy ?. A Sawicki? A niepiśmienny brat Kłopotka?
    Ośmieszają się tylko Durnie pozorowaniem działania, a zachowują jak zwykłe Kanalie. Jedyne hasło Solidarności to pierwszy milion trzeba ukraść. Tak było. Tak jest. I tak będzie.

  • amen-666

    Oceniono 20 razy 20

    Gdyby Tusk chciał rzeczywiście coś zmienić, to zdelegalizowałby PSL, przyjrzałby się działalności przestępczej Pawlaka (od umowy gazowej po GMO), zlikwidował peeselowskie agencje, zrobił porządek z KRUSem itp.

    Ale Tusk zdecydował, że odstrzeli spółkę Elewar jako kozła ofiarnego, a reszta PSL pod parasolem koalicji będzie kradła dalej. I myśli, że ciemny lud to kupi.

  • remo29

    Oceniono 24 razy 20

    Trzeba koniecznie powołać jakiś urząd. Zatrudnić pierdylion ludzi, setkę dyrektorów i pół tysiąca zastępców i do dzieła!
    --
    parada karzełków

  • lechujarek_wolski

    Oceniono 28 razy 20

    Wygląda na to, że Tusk nie wiedział co się dzieje w kraju - dymisja!

  • cometto-pl

    Oceniono 21 razy 19

    "Rewolucyjna zmiana" to by była, gdyby te spółki przestały być państwowe. A tak, to dochodzą tylko nowe stołeczki w nowym "komitecie".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX