"Who is who w spółkach Skarbu Państwa" - raport CBA uderzy nie tylko w PSL

CBA przygotowuje raport o skali nepotyzmu w spółkach skarbu państwa. Nie chodzi tylko o te związane z PSL. CBA chce pokazać sieć powiązań między politykami a ludźmi zasiadającymi w zarządach - mówi "Gazecie Wyborczej" agent CBA. Raport może uderzyć nie tylko w PSL.
- Nepotyzm, zatrudnianie rodziny i znajomych same w sobie nie są przestępstwem, zwłaszcza jeśli takie osoby wygrywają konkursy na stanowiska. Żeby uznać to za przestępstwo, trzeba zdobyć dowody, że np. konkurs był ustawiony pod określonego kandydata. A to bardzo trudne - mówi "Gazecie" agent CBA. I tłumaczy: - Dlatego w naszym raporcie pokażemy po prostu sieć powiązań personalnych pomiędzy politykami a ludźmi zasiadającymi w zarządach, radach nadzorczych i innych organach spółek, gdzie udziały ma państwo. Wewnętrznie raport nazywamy "Who is who w spółkach Skarbu Państwa".

O tym, co jest w raporcie, ani MSW, ani CBA oficjalnie nie informują. Cytowany już agent Biura mówi: - To wyniki kontroli ARR, której podlega kilkadziesiąt spółek. Zasada w nich była taka, że urzędnicy zatrudnieni "po znajomości" w ministerstwie wchodzili do organów tych spółek. Pozwalała na to ustawa antykorupcyjna, która stwarza ograniczenia tylko dla najwyższych urzędników, do stopnia dyrektora. Nie obejmuje już wicedyrektorów, naczelników, kierowników i osób na niższych stanowiskach. W raporcie wyliczamy przypadki działalności pracowników resortu w tych spółkach.

Kontrola już wykazała, że b. minister rolnictwa Marek Sawicki złożył fałszywe zeznania przed sądem w Białymstoku nt. zatrudniania pracowników w ARR - pisze "Gazeta".

Przypomnijmy, że w czwartek agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego wkroczyli do siedziby spółki zbożowej Elewarr. Biuro sprawdzi sposób zarządzania majątkiem i koszty związane z kierowaniem spółką. Elewarr nie komentuje sprawy. Po ujawnieniu afery taśmowej stanowisko stracił minister rolnictwa Marek Sawicki.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

DOSTĘP PREMIUM