Pałac Prezydencki o nominacji Kalemby: To jest szok

Nowego ministra rolnictwa źle oceniają nie tylko eksperci, ale nawet niektórzy jego partyjni koledzy. Posłowie z komisji rolnictwa mówili, że 65-letni Stanisław Kalemba jest eurosceptyczny, że będzie hamował zmiany na wsi zapowiedziane przez Tuska w sejmowym exposé. - To jest szok - tak tę nominację komentował ?Gazecie Wyborczej? polityk Pałacu Prezydenckiego.
Premier ostrzeżeń nie posłuchał. - Nie po raz pierwszy - punktuje "Wyborcza". Przypomina, że gdy premier powoływał na ministra sprawiedliwości Gowina, także były zarzuty, że brakuje mu kompetencji, ponieważ nie jest prawnikiem. Podobnie było z Joanną Muchą, która została ministrem sportu. O nominacji dla Gowina zdecydowały względy partyjne - premier chciał mieć dawnego krytyka blisko siebie. Mucha miała wypełnić kwoty dla kobiet w rządzie.

- Kalemba natomiast został ministrem, bo Tusk chce mieć spokój w koalicji. Nie chciał drażnić szefa PSL, wicepremiera Waldemara Pawlaka. To, że Kalemba nie najlepiej porusza się w Brukseli, gdzie zaczynamy po wakacjach rozmowy o pieniądzach dla polskiej wsi na lata 2014-20, zeszło na dalszy plan - ocenia "Gazeta".

Nazwisko nowego ministra z rozczarowaniem przyjęto w Kancelarii Prezydenta, choć jak podkreślają rozmówcy dziennika, Bronisław Komorowski w przyszłym tygodniu powoła Kalembę na stanowisko. - To jest szok. Kalemba pasuje do tego rządu jak wół do karety. Liczyliśmy, że Tusk zablokuje tę kandydaturę. Ale skoro chce mieć takiego ministra, to prezydent nic nie może zrobić - mówi "Gazecie Wyborczej" osoba z Pałacu. - Nie wierzę, że on zrobi jakiekolwiek porządki w agencjach rolnych czy podległych im spółkach - dodaje.



Więcej na ten temat w "Gazecie Wyborczej"

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM