Balazs: Ujawnię nepotyzm w kilku ważnych instytucjach

- W nagraniach PSL 90 proc. osób to ludzie Balazsa - mówiła w TOK FM Janina Paradowska. - Proszę mi bredni nie przypisywać - odpowiedział dzisiaj w TVN 24 Artur Balazs, były lider SKL. Zapowiedział też, że ujawni nepotyzm w kilku ważnych instytucjach.
O układzie Balazsa, w którym mają być osoby z taśm PSL ,mówiła m.in. Janina Paradowska . - Wymieniane są osoby, które znam i z którymi się przyjaźnię. Mogę do nich zaliczyć Andrzeja Łuszczewskiego i Mirosława Mięciuka, za których kompetencje odpowiadam - mówił Balazs. Ale dalej wypierał się, że istnieje układ, za którym ma stać. - Proszę mi jakichś bredni, które są w wywiadach czy taśmach z podsłuchu, nie przypisywać, bo to jest nieprawda - dodał.

"Układ Balazsa? To bujda"

Odniósł się też do komentarza w "Gazecie Wyborczej", w którym wytknięto, że to on polecił prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu Andrzeja Śmietankę na stanowisko ministra rolnictwa. - Jak mogłem polecać człowieka, który jest zupełnie z innej bajki, nie jest ze mną w żaden sposób politycznie związany. To bujda - skwitował Balazs.

- Takiej skali zawłaszczenia państwa, poprzez obsadzanie swoich ludzi, ale nie tylko przez PSL, ale przede wszystkim przez PO, jeszcze nigdy nie było. W ciągu najbliższego miesiąca, półtora ujawnię nepotyzm w kilku ważnych instytucjach w państwie, w których bardzo źle się dzieje przez Platformę - zapowiedział.

"Nikogo nie nagrywałem"

- Nigdy nikogo nie nagrywałem, ale przyglądam się temu, co wy robicie, i z tego korzystam - dodał.

Przypomnijmy: minister rolnictwa Marek Sawicki złożył dymisję w związku z tzw. taśmami PSL, na których szef kółek rolniczych Władysław Serafin rozmawiał z b. prezesem Agencji Rynku Rolnego Władysławem Łukasikiem na temat możliwych nieprawidłowości w instytucjach związanych z resortem rolnictwa.

DOSTĘP PREMIUM