Passent: Tusk nieładnie i arogancko przywitał nowego ministra

?Po uroczystości u prezydenta Tusk powinien był złożyć gratulacje Kalembie. Był jedynym spośród obecnych członków rządu, który tego nie zrobił. To nieładnie, bez klasy" - pisze na swoim blogu Daniel Passent.
Prezydent Bronisław Komorowski powołał Stanisława Kalembę (PSL) na stanowisko ministra rolnictwa i rozwoju wsi. Kalemba zastąpił Marka Sawickiego, który podał się do dymisji po ujawnieniu afery z taśmami PSL. Jak w zachował się premier? Szefa rządu krytycznie ocenił publicysta tygodnika "Polityka".

"Na konferencji prasowej z Waldemarem Pawlakiem Tusk nieładnie, arogancko wypowiedział się o nowym ministrze rolnictwa. Powiedział, że Kalemba "nie jest politykiem z jego bajki" i że daje mu czas do końca roku, żeby się sprawdzić" - pisze Daniel Passent na swoim blogu na polityka.pl.

"Poseł Kalemba rzeczywiście nie robi olśniewającego wrażenia, ale to nie ma nic do rzeczy. Należało zrobić dobrą minę do złej gry albo elegancko wyrazić nadzieję, że "mimo dzielących nas różnic w przeszłości teraz będziemy wspólnie pracować dla dobra Polski". Po uroczystości u prezydenta Tusk powinien był złożyć gratulacje Kalembie. Był jedynym spośród obecnych członków rządu, który tego nie zrobił. To nieładnie, bez klasy" - dodaje Passent.

" W dodatku na konferencji prasowej Tusk postawił sprawę syna min. Kalemby, który - jego zdaniem - powinien odejść z pracy w Agencji Rynku Rolnego, podlegającej ministrowi. Uzgodnił to rzekomo z Pawlakiem. Na pierwszy rzut oka wydaje się to proste, jak kastrowanie pedofilów, ale przy bliższym spojrzeniu - niesprawiedliwe wobec Kalemby Jr. I - jak się wkrótce okazało - wobec syna Donalda Tuska również" - pisze publicysta.

DOSTĘP PREMIUM