"Ci, którzy zarabiają dużo, nie mają skrupułów, by zarabiać jeszcze więcej" - Wujec w TOK FM

- Przy okazji kryzysu ekonomicznego przekonaliśmy się, że zachłanność bankowców nie ma granic. A bankowcy to tylko przykład. Generalnie ci, którzy zarabiają dużo, nie mają skrupułów, by zarabiać jeszcze więcej - mówił w Poranku Radia TOK FM Henryk Wujec, komentując propozycje likwidacji ustawy kominowej. Wg doradcy prezydenta ustawa - choć niepozbawiona wad - ma sens, a przypadki jej naruszania ujawnione w "taśmach PSL" wskazują, że powinno się ją poprawić, a nie - likwidować.
Doradca prezydenta komentował w Poranku Radia TOK FM sprawę taśm PSL i nepotyzmu w instytucjach państwowych i spółkach skarbu państwa, a także sprawę, która poruszyła ostatnio opinię publiczną - pracy Michała Tuska w OLT Express. Wg Wujca trudno szczegółowo przewidzieć w prawie takie przypadki, jak żony Jana Burego zarabiającej na kontraktach z państwową agencją, czy tym bardziej Michała Tuska zatrudnionego w prywatnej firmie. - Prawem tego się nie ureguluje. W tym przypadku sądzę, że zrobiono niepotrzebną aferę - mówił doradca prezydenta nt. sytuacji młodego Tuska.

Jak mówił, nominacje partyjne na stanowiskach państwowych wciąż wzbudzają w Polsce emocje m.in. dlatego, że sprawa ta nie jest u nas uregulowana zwyczajowo - jak w dojrzałych demokracjach. Podał przykład Stanów Zjednoczonych, gdzie po wyborze nowego prezydenta w centralnej administracji wymienia się ok. 1000 osób.

Wujec podkreślał jednak, że czym innym są kontrowersje w sytuacjach, których prawo nie opisuje albo nie opisuje szczegółowo, a czym innym - przypadki łamania prawa, o którym mowa była m.in. w taśmach PSL. Przykłady: bezprawne podwyższanie wynagrodzeń w spółkach skarbu państwa kontrolowanych przez ARR lub zmiana stanowiska na niższe przez prezesa Andrzeja Śmietankę, po której mógł on dostać podwyżkę. - Ustawa kominowa jest omijana w różny sposób. Jest oczekiwanie, że ktoś na państwowej posadzie nie będzie miał superdochodów, większych niż jego szef. A w przypadku omijania powinny być sankcje, to łamanie prawa - ocenił Wujec.

- Przy okazji kryzysu ekonomicznego przekonaliśmy się, że zachłanność bankowców nie ma granic. A bankowcy to tylko przykład. Generalnie ci, którzy zarabiają dużo, nie mają skrupułów, by zarabiać jeszcze więcej - stwierdził doradca prezydenta i przekonywał, że należy zachować ustawę kominową: - To, że nie jest przestrzegana, to nie jest argument. Powinno się dążyć do jej przestrzegania. Nie wiem, czy limity są za niskie, ale zasadne jest to, że ktoś pracujący na państwowej posadzie nie zarabia kolosalnych pieniędzy. Tym bardziej że inni też ich nie zarabiają. A w Polsce - podkreśla - te dysproporcje i tak są duże.

Jak doradca prezydenta ocenia opisywany wczoraj przez "Gazetę Wyborczą" przypadek szefa klubu PSL Jana Burego, którego żona zarabia na kontraktach z ARR? Wg Wujca, nadużycie byłoby ewidentne, gdyby zarobki dotyczyły bezpośrednio posła. - Żona cezara powinna być poza podejrzeniami, powinno się unikać takich sytuacji - mówił.

DOSTĘP PREMIUM