Min. Kalemba broni Michała Tuska: Dzieci osób publicznych mają znacznie trudniej, bo są monitorowane

Stanisława Kalemba obsadził Michała Tuska w roli ofiary. Minister rolnictwa podkreślał, że mało wie na temat zatrudnienia syna premiera w OLT. Ale jak mówił w TOK FM: Dzieci osób publicznych często mają znacznie trudniej. - Bo są monitorowani. Muszą pracować dużo więcej. Wiem po moim synu, jakie nieraz miał problemy - stwierdził min. Kalemba.
Marcin Plichta systematycznie ujawnia kolejne sensacje związane z zatrudnieniem w OLT Express Michała Tuska. Według właściciela Amber Gold syn premiera, pracując w OLT Express, zdradzał tajemnice handlowe swojego pracodawcy, czyli Portu Lotniczego w Gdańsku.

Ale według min. Stanisława Kalemby Michał Tusk to raczej ofiara, a nie sprawca kłopotów swoich i ojca.

- Dzieci osób publicznych często mają znacznie trudniej. Bo są monitorowani, obserwowani, muszą pracować dużo więcej. Wiem po moim synu, jakie nieraz miał problemy - mówił szef resortu rolnictwa w "Poranku Radia TOK FM".

"Pewne osoby nie powinny zakładać firm"

To właśnie syn Stanisława Kalemby jeszcze miesiąc temu był bohaterem mediów. Po tym, jak ojciec został wskazany jako kandydat na nowego ministra rolnictwa, okazało się, że Daniel Kalemba pracuje w wielkopolskim oddziale Agencji Rynku Rolnego. A ARR podlega ministerstwu rolnictwa.

Wtedy premier Donald Tusk poinformował o zapewnieniu, jakie złożył Waldemar Pawlak, że syn Stanisława Kalemby zrezygnuje z pracy w agencji.

Ale Daniel Kalemba z pracy nie zrezygnował.

- Wszystko zostało dokładnie wyjaśnione. Syn jako dorosły człowiek samodzielnie podjął decyzję. Młodzi ludzie skoro są samodzielni, wolni, muszą sami podejmować decyzje. Ważne jest to, żeby posiadali odpowiednie umiejętności. A politycy, nawet jak mają bardzo ważne funkcje, nie powinni uczestniczyć w procesie ich przyjmowania do pracy. Bo to złe - ocenił Stanisław Kalemba.

Dlatego minister daleki jest od potępiania Michała Tuska. Choć nie ma dobrego zdania o właścicielu firmy, z którą współpracował syn premiera.

- Uważam, że przy zakładaniu firmy Amber Gold pewne rzeczy nie zostały dotrzymane, jeśli chodzi o zgodność z prawem. Osoby, które łamały prawo, nie powinny mieć możliwości zakładania firmy - uważa gość "Poranka Radia TOK FM".

"Mówienie o aferze PSL nie jest uczciwe"

Stanisław Kalemba, tak jak Waldemar Pawlak, nie widzi powodu, aby całą odpowiedzialnością za aferę taśmową obarczać Polskie Stronnictwo Ludowe.

- Mówienie o aferze PSL nie jest uczciwe - podkreślał minister.

Bo jak tłumaczył w TOK FM, ani bohaterowie słynnego nagrania nie są związani z partią, ani ostatni szefowie ARR, która m.in. nadzoruje słynny Elewarr, nie wywodzili się z tej partii.

Minister podjął już decyzję o rozpisaniu konkursu na nowego szefa Agencji Rynku Rolnego, bo jak stwierdził, sytuację "trzeba uporządkować".

DOSTĘP PREMIUM