Taśmy PSL były dla naszych wyborców szokiem, a teraz jeszcze młody Tusk... - w PO boją się jesieni

W PO szykują się na trudną jesień - obawiają się, że sprawa Amber Gold i Michała Tuska oraz afera z taśmami PSL może zaszkodzić rządowi i premierowi - usłyszała ?Gazeta Wyborcza?. Socjolog Jacek Raciborski potwierdza, że politycy Platformy mają się czym martwić.
- Dla naszego elektoratu ujawniona przez media skala nepotyzmu i kolesiostwa w spółkach i agencjach była szokiem - mówi "Gazecie" ważny polityk Platformy. - PO miała być przecież inna niż PiS i pozostałe ekipy. Teraz nasi wyborcy wrócą z wakacji, a tu spowolnienie gospodarcze i najwyższe bezrobocie od sześciu lat. Na dodatek syn premiera współpracował z człowiekiem, który nie chce wypłacić ludziom depozytów - dodaje.

Choć ostatnie badania nie pokazały na razie istotnego spadku poparcia dla PO, prof. Jacek Raciborski uważa, że Tuskowi trudno będzie wyjść z tej sytuacji bez szwanku. - Ta sprawa nie wywróci rządu, ale odbije się negatywnie na premierze. Polacy mają olbrzymie oczekiwania wobec państwa. Chcą, by pilnowało pewnego ładu i bezpieczeństwa. A tu trudno oddalić zarzut, że dopuściło do działania oszustów - komentuje sprawę Michała Tuska.

Zdaniem socjologa prof. Andrzeja Rycharda koszty mogą być niewielkie, pod warunkiem że na światło dzienne nie wyjdą kolejne fakty obciążające syna premiera: - Problem w tym, że nie wiemy, czy już wszystko wiemy.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

DOSTĘP PREMIUM