Gdzie jest raport Macierewicza? "Księgarnia GP": Oferowaliśmy go, ale nikomu nie sprzedaliśmy

"Księgarnia Gazety Polskiej" rzeczywiście oferowała do sprzedaży raport zespołu Antoniego Macierewicza, ale nikomu go nie sprzedała. Dlaczego? Bo książka, którą chwalił się Antoni Macierewicz, oficjalnie jeszcze nie jest skończona i - mimo jego zapewnień - wydawnictwo jej nie dostało. Na razie spragnieni ustaleń zespołu posła PiS będą musieli zadowolić się nagraniami z posiedzeń jego członków. Za około 50 złotych.
2 tygodnie temu poseł PiS i przewodniczący zespołu badającego katastrofę smoleńską, Antoni Macierewicz, przedstawił dzieło ich pracy zatytułowane "28 miesięcy po Smoleńsku". Około 100-stronicowa broszura zawierać miała wnioski ekspertów i zespołu badającego wypadek prezydenckiego samolotu. Na okładce widniała informacja, że wydawcą jest ''Księgarnia Gazety Polskiej''. Macierewicz informował wtedy, że książkę będzie można kupić w wydawnictwie za tydzień.

Oferta rzeczywiście pojawiła się na stronie internetowej "Księgarni Gazety Polskiej". Za raport oraz dwie płyty należało zapłacić 65 złotych.

Książki nie zostały w ogóle wydane

Sprawa wywołała poruszenie, bo właścicielem "Księgarni Gazety Polskiej" jest teść Tomasza Sakiewicza, naczelnego "Gazety Polskiej" - Ryszard Gitis. Sam redaktor miał być zaś, przynajmniej przez moment, udziałowcem wydawnictwa. Pojawiły się oskarżenia o próby zarobienia na czymś, co powinno być dostępne za darmo na stronach Sejmu albo zespołu parlamentarnego. Bo nigdzie poza "Księgarnią Gazety Polskiej" raportu nie można było dostać.

Kiedy o sprawie zaczęły pisać media, głos zabrał szef biura Zespołu Parlamentarnego ds. Zbadania Katastrofy Tu-154M, Bartłomiej Misiewicz. Jak powiedział w rozmowie z portalem Gazeta.pl, ani "28 miesięcy po Smoleńsku", ani "Biała Księga Smoleńskiej Katastrofy" nigdy nie zostały w ogóle wydane. Zapytany o to, co w takim razie sprzedaje "Księgarnia Gazety Polskiej", stwierdził, że to już nie jest jego sprawa i należy sprawdzić w wydawnictwie.

Oferowaliśmy raport, ale nie sprzedawaliśmy. Bo nie mieliśmy

Właściciel "Księgarni Gazety Polskiej", Ryszard Gitis tłumaczy w rozmowie z portalem Gazeta.pl, że wydawnictwo rzeczywiście oferowało raporty komisji Macierewicza, ale sprzedawało tylko jeden.

- Jeżeli chodzi o "Białą Księgę Smoleńskiej Katastrofy" to był to raport ogólnodostępny i postanowiliśmy go wydać. Książkę "28 miesięcy po Smoleńsku" oferowaliśmy w sprzedaży razem z 2 płytami, na których znalazły się nagrania z posiedzeń zespołu badającego katastrofę w Smoleńsku. Te nagrania robiła Niezależna TV, tylko i wyłącznie z naszej inicjatywy. Wersję pisaną ustaleń zespołu oferowaliśmy, bo liczyliśmy, że ją będziemy mieli. Ale prace nad raportem trwają i jej nie dostaliśmy. Sam się tym zdenerwowałem, bo nie wiem nawet, kiedy w ogóle ją dostaniemy - tłumaczy Gitis.

Jak dodaje, każdy, kto na stronie księgarni zamówił książkę razem z płytami, był informowany, że obecnie wydawnictwo jej nie posiada. - Jeszcze dwa dni temu wysyłaliśmy informację, że prosimy o namiary i prześlemy "28 miesięcy po Smoleńsku" wtedy, kiedy będziemy mieli książkę, bo na razie na nią czekamy. Teraz już tego nie ma. Oferujemy jedynie płyty, bo tekst pisany przez zespół jeszcze nie jest skończony - zaznacza Gitis. Tłumaczy jednocześnie, że zdecydował się na oferowanie ustaleń zespołu Macierewicza w formie książki, ponieważ wielu odbiorców woli taką wersję zamiast elektronicznej, a w cenie 65 złotych są dwie płyty, warte jego zdaniem ponad 50 złotych. Jeszcze wczoraj na stronie "Księgarni Gazety Polskiej" widniała oferta sprzedaży książki "28 miesięcy po Smoleńsku". Dzisiaj już jej nie ma.

DOSTĘP PREMIUM