"Błaszczak ideowo z Breivikiem? Jego problem, ale niech milczy na litość boską i nas w tę breję nie wciąga"

"Sprawa Breivika znana jest na całym świecie od roku, ale musiało to nam się przytrafić - a musiało, to jasne - że czołowy polityk PiS, szef największego klubu opozycyjnego w polskim parlamencie, zdeklarowany katolik, otwarcie solidaryzuje się ideowo z przerażającym ksenofobem i mordercą" - pisze w "Polityce" Stanisław Tym.
Tym w najnowszym wydaniu "Polityki" odnosi się do słów Mariusza Błaszczaka, który na antenie TOK FM stwierdził, że polityka multi-kulti w przypadku Breivika pokazuje, że prowadzi donikąd. Polityk powiedział: - Chodzi o to, żebyśmy rozsądnie podchodzili do kwestii imigrantów, szczególnie tych imigrantów, którzy nie integrują się ze społecznością, a tak jest w przypadku państw Europy Zachodniej i niestety pewnie ten proces też nas czeka.

Tym: Niech nas Błaszczak w tę breję nie wciąga

"Musiało to nam się przytrafić - a musiało, to jasne - że czołowy polityk PiS, szef największego klubu opozycyjnego w polskim parlamencie, zdeklarowany katolik, otwarcie solidaryzuje się ideowo z przerażającym ksenofobem i mordercą. Jak to się wszystko Błaszczakowi w mózgownicy zgadza!" - komentuje Stanisław Tym.

Felietonista dodaje, że, oczywiście, można powiedzieć, że poglądy Błaszczaka są jego sprawą, ale... "Niech milczy na litość boską. Niech nas w tę breję nie wciąga" - apeluje Tym. I podsumowuje: wielokulturowość Europy jest faktem i nie trzeba lecieć do Nowego Jorku, żeby ją zaobserwować. Wystarczy pojechać do... Suwałk. "Nie powiem, że to wieża Babel, ale po prostu świat. Normalny, dzisiejszy świat. I przyznam, że wstydem wieje z tej Wiejskiej ulicy w stolicy" - pisze publicysta.

Cały komentarz w najnowszej "Polityce".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM