Duda: Premier powinien podać się do dymisji

- Pan, panie premierze, wiedział o podejrzanej przeszłości Marcina P. Ale poinformował pan tylko swojego syna, nie społeczeństwo, nie służby. Po tym wszystkim, co się stało, premier po prostu podałby się do dymisji. To jest kwestia zwykłej uczciwości politycznej - mówił poseł PiS Andrzej Duda podczas dzisiejszych obrad Sejmu ws. Amber Gold.
- Kariera Marcina P. zakończyła się, ale to nie koniec kłopotów Polaków, którzy stracili pieniądze. Jak to się stało, że Marcin P. prowadził swoją działalność od 2009 roku, będąc wcześniej wielokrotnie skazanym za malwersacje finansowe? Jak to się stało, panie premierze, że to wszystko miało miejsce w Polsce rządzonej przez pana i pana partię i stało się to pod okiem instytucji państwa? - pytał Duda. Jego przemówienia co raz przerywały brawa kolegów z jego partii.

Czy nazwisko Tusk otwiera wszystkie drzwi?

- To wyjątkowa niekompetencja, albo sprawa ma drugie dno. Czy nie jest tak, że nazwisko Tusk otwiera wszystkie ważne drzwi i jest w stanie przymknąć wiele ważnych oczu? - kontynuował Duda przypominając, że z rodzinnych terenów Marcina P. pochodzi wielu ważnych polityków PO, w tym minister Nowak.

Premier powinien podać się do dymisji

Duda zarzucił także Tuskowi, że wiedząc o przeszłości Marcina P., mając doniesienia, że być może popełnia kolejne przestępstwa, nie poinformował o tym opinii publicznej. - Pan, panie premierze, wiedział o podejrzanej przeszłości Marcina P. Ale poinformował pan tylko swojego syna, nie społeczeństwo, nie służby. Premier wiedział, nie powiedział. Ludzie stracili majątki - stwierdził.

Duda zasugerował, że po tym wszystkim, co działo się w związku z Amber Gold, premier powinien podać się do dymisji. - To jest kwestia zwykłej uczciwości politycznej - stwierdził.

DOSTĘP PREMIUM