Palikot chciał błysnąć w Sejmie, wyjął paczkę papierosów. Ale... Pawlak był pierwszy

Janusz Palikot ?wzmacniał? już swoje wypowiedzi m.in. za pomocą plastikowego penisa. Dziś też specjalnie przygotował się do debaty o Amber Gold. Mówiąc o tym, że Polaków trzeba skutecznie ostrzegać przed parabankami, wyciągnął z kieszeni... paczkę papierosów. Tym razem silenie się na oryginalność nie powiodło się. Bo pierwszy na ten pomysł wpadł... Waldemar Pawlak, 10 dni temu.
Janusz Palikot to pierwszy polityk, który zdecydował się na używanie rekwizytów podczas sejmowej debaty o Amber Gold.

Apelując o skuteczne ostrzeganie Polaków przed nieuczciwymi parabankami. I od razu pokazał, jaką drogą trzeba iść.

- Na bardzo wielu produktach, np. na papierosach, jest napisane: palenie poważnie szkodzi tobie i osobom w twoim otoczeniu - mówił, pokazując paczkę papierosów. - Specjalnie przyniosłem te papierosy, sam nie palę - podkreślał.

Tylko że tym razem nic oryginalnego w pomyśle Palikota nie było. Pierwszym, który przy okazji Amber Gold chwycił po papierosy, był... Waldemar Pawlak. 20 sierpnia na specjalnej konferencji w Ministerstwie Gospodarki.



A jeszcze niedawno Janusz Palikot nikogo nie kopiował. Był niedościgniony we wzmacnianiu swoich wystąpień za pomocą rekwizytów. Był plastikowy penis, świński łeb, atrapa pistoletu, "małpki" z alkoholem... Czyżby naśladowanie wicepremiera Pawlaka było kolejnym dowodem

na obniżenie formy lidera Ruchu Palikota, który wieszczy Janina Paradowska?

- Mam wrażenie politycznej degrengolady, bezsensownej szamotaniny i wyraźnego braku pomysłów na polityczne istnienie - napisała trzy dni temu publicystka tygodnika "Polityka" na swoim blogu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM