"Sejm - thriller klasy C. Polska - państwo histerycznej opinii publicznej"

Dla Jacka Żakowskiego długa debata sejmowa o Amber Gold była jak "thriller klasy C". - Nie wiem, czy było interesująco. Ale chwilami było dramatycznie, zabawnie, przerażająco - oceniał w TOK FM. Dla dziennikarza "gwałtowne aresztowanie Marcina P. w obliczu wieloletniej bezczynności" wskazuje, że "nie funkcjonujemy w państwie prawa, ale histerycznej opinii publicznej".
16 godzin pracy, bardzo długa lista pytań do premiera i ministrów oraz odrzucenie wniosku o powołanie komisji śledczej ws. Amber Gold. Tak minął posłom czwartek.

- Nie wiem, czy w Sejmie było interesująco. Ale chwilami bywało emocjonalnie, dramatycznie, zabawnie, ponuro, przerażająco. Czyli jak w thrillerze klasy C to się odbywało. Mam wrażenie, że rozmowa była trudna, bo opozycji chodziło głównie o to, żeby dopiec premierowi Tuskowi, a szefowi rządu, żeby przed tymi zatrutymi strzałami się uchylić. Różnymi sposobami i z różnym skutkiem to robił - tak debatę podsumował Jacek Żakowski.

A może Trybunał Stanu pomoże?

Dziennikarz tygodnika "Polityka" nie rozpacza z powodu odrzucenia wniosku PiS o powołanie komisji śledczej do wyjaśnienia sprawy Amber Gold. Bo "komisja by tego nie wyjaśniła". - Jej obrady biegły by tak jak wczorajsze obrady. Jak thriller klasy C - mówił Jacek Żakowski.

Ale zdaniem dziennikarza nie można uciec od problemów, które obnażyła działalność firmy Marcina P.



Jednym z nich jest niewywiązywanie się urzędników ministerstw z przygotowywania rozporządzeń, które są niezbędne, żeby uchwalane przez parlament przepisy mogły działać. W przypadku Amber Gold okazało się, że zabrakło rozporządzenia do ustawy o praniu brudnych pieniędzy, które powinni przygotować urzędnicy resortu finansów.

- Niedawno "Gazeta Prawna" podała informację, że ministrowie zalegają z wydaniem 170 takich rozporządzeń. To niedopuszczalne w państwie prawa - uważa Żakowski. I apeluje o szybką reakcję premiera w tej sprawie.

- Myślę, że nie byłoby całkiem od rzeczy, żeby ktoś zgłosił wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu któregoś z ministrów, który nie wywiązuje się z obowiązku ustawowego - zaproponował Jacek Żakowski.

"Państwo histerycznej opinii publicznej"

Twórca Amber Gold najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Taką decyzję podjął w czwartek sąd w Gdańsku.

- Nie jestem zachwycony tym, co się stało. Szczególnie w obliczu wieloletniej bezczynności wobec Marcina P. Takie gwałtowne aresztowanie pod presją czasu raczej wskazywałoby nie na funkcjonowanie państwa prawa, ale państwa histerycznej opinii publicznej - stwierdził Jacek Żakowski.

Według dziennikarza taka sytuacja nie jest dobra "ani dla wymiaru sprawiedliwości, ani dla praw obywatelskich, ani dla sensownego dysponowania aparatem państwa".

W środę zatrzymanie, w czwartek przed południem - areszt: Jak sędzia przeczytał 7 tys. strona wniosku ws. Marcina P. To możliwe?>>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM