Palikot o "exposé" Kaczyńskiego: Podejście z XIX wieku

Beznadziejne, anachroniczne? - tak w Radiu ZET Janusz Palikot skrytykował wczorajsze przemówienie Jarosława Kaczyńskiego. Szef Ruchu Palikota mówił też o aferze Amber Gold. - Pokazała całą indolencję rządu. Tusk miał szansę zostać ojcem narodu, a został tatą narodu - komentował zgryźliwie Palikot.


"Beznadziejnym i anachronicznym" nazwał Palikot wczorajsze "exposé" Jarosława Kaczyńskiego. Jako przykład podał postulowaną przez szefa PiS likwidację gimnazjów.

- Problemem polskiej szkoły jest to, że ona nie uczy znalezienia sobie pracy, funkcjonowania we współczesnym świecie i nie uczy kapitału społecznego, który jest głównym problemem w Polsce. Kaczyński proponuje XIX-wieczne podejście: zwiększymy liczbę godzin historii, religii i języka polskiego, czyli wprowadźmy taki nacjonalny katolicyzm - mówił Janusz Palikot.

Palikot: Rząd Tuska jest zły, powołać rząd fachowców

Palikot zapowiedział, że jego ugrupowanie poprze wniosek o dymisję prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta. - Prokuratura nie była w stanie zająć się Marcinem P. przez całe lata. A prokurator generalny tłumaczy, że to zbieg okoliczności, że Marcina P. aresztowano akurat w dniu debaty w Sejmie - wyjaśniał Palikot. Dodał, że Seremet "skompromitował się już, przyjmując nominację od Lecha Kaczyńskiego".

Ruch Palikota chce współpracować z innymi opozycyjnymi partiami, odwołać rząd Tuska i powołać rząd ekspertów. - Ten rząd jest zły dla Polski, chcę powołać rząd fachowców - mówił Palikot w Radiu ZET. Jak stwierdził, Donald Tusk "miał szansę zostać ojcem narodu, a został tatą narodu i może w tej roli jeszcze funkcjonować, bo szkodzi mniej niż Kaczyński". - Ale Polski nie stać przecież na "mniejszkodzenie" - podkreślił Palikot. Dodał, że nie poparłby na stanowisko premiera Zyty Gilowskiej, bo ta jest związana z PiS, i zaproponował kandydaturę prof. Michała Kleibera.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM