PiS przygotowuje raport o "amberpaństwie". Teza wyjściowa "dość dramatyczna"

- Przygotowujemy raport o "amberpaństwie", o tym, w jaki sposób zielona wyspa zamieniła się w bursztynowe bagno, w jaki sposób rządy Platformy oplotły polskie państwo swoimi interesami - poinformowali posłowie PiS.
- Ten raport będzie przede wszystkim opisywał stan wiedzy, jaki mamy na dzisiaj, wszystkich tych rzeczy zebranych razem, które świadczą o tym, jak bardzo sprawa Amber Gold i OLT Express była powiązana z układami interesów, towarzyskimi, biznesowymi, na Pomorzu - powiedział Krzysztof Szczerski z PiS na konferencji prasowej.

Debata jeszcze raz?

Szczerski razem z Andrzejem Dudą zapowiedzieli, że raport powstanie jeszcze we wrześniu i - jak mają nadzieję - zachęci parlament do ponownej dyskusji na temat powołania komisji śledczej.

- Teza wyjściowa [raportu - red.] jest dość dramatyczna: działania polskich władz ws. Amber Gold i OLT Express naruszają przynajmniej dwa z artykułów polskiej Konstytucji, a jak państwo wiedzą, oznacza to Trybunał Stanu - powiedział Duda. Wyjaśnił, że "bezwzględnie naruszone" zostały artykuły drugi i piąty Konstytucji. Chodzi o naruszenie bezpieczeństwa obywateli i zasad funkcjonowania państwa prawa.

Co dogoni premiera?

Raport będzie sumą tego czego posłowie dowiedzą się w ministerstwach i prokuraturze okraszony pikantnymi cytatami z mediów. - Fakty pana premiera dogonią. W najgorszym razie w postaci naszego raportu, a wtedy mogą go przywalić - mówi Szczerski.

Kwiatkowski "z dystansem intelektualnym"

- Patrząc na pracę różnych śledczych PiS jak Antoni Macierewicz, agent Tomek czy piłkarski śledczy Jan Tomaszewski podchodzę do tego z dużym dystansem intelektualnym - mówi były minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski z Platformy Obywatelskiej. - Mówiąc trochę żartobliwie praca sejmowych śledczych ma tyle wspólnego ze śledztwem co krzesło z krzesłem elektrycznym - dodaje.

DOSTĘP PREMIUM