Agent Tomek pił na ulicy? "Jestem niewygodny dla PO, takie publikacje będą się pojawiać"

Agent Tomek przyłapany na piciu alkoholu w miejscu publicznym? "Super Express" drukuje "dowodowe" zdjęcia, szef klubu PiS Mariusz Błaszczak krytykuje postawę kolegi, a sam Kaczmarek zaprzecza doniesieniom i sugeruje, iż takie publikacje pojawiają się, gdyż jest niewygodny dla ekipy Donalda Tuska.
W weekendowym wydaniu "Super Expressu" pojawiły się zdjęcia posła PiS Tomasza Kaczmarka, rzekomo pijącego piwo w miejscu publicznym. "Emerytowany agent CBA niczym zwykły menel pił razem z kolegą piwo pod jakimś parkanem! Kiedy zapytaliśmy go o jego nieprzyzwoite zachowanie na ulicy, poseł rzucił tylko na odczepnego, że zajmuje się w tym momencie poważnymi sprawami" - napisali dziennikarze "SE".

Dzisiaj tabloid opublikował komentarz do sprawy szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka. - Tego rodzaju sytuacja nie powinna mieć w ogóle miejsca. Poseł Tomasz Kaczmarek tak jak każdy powinien przestrzegać prawa, a picie w miejscu publicznym jest niedozwolone - powiedział Błaszczak.

"Jestem posłem, który jest niewygodny dla PO"

Co na to sam "bohater" artykułu? W rozmowie w programie "Graffiti" w Polsat News Kaczmarek niechętnie tłumaczył się ze zdjęć opublikowanych przez "Super Express". - Ja rozumiem, że dzisiaj jestem posłem, który jest niewygodny dla Platformy Obywatelskiej, dla ekipy Donalda Tuska i tego rodzaju publikacje co jakiś czas będą się pojawiać - powiedział.

Kaczmarek, znany szerzej jako agent Tomek, zaznaczył, że publikacja "SE" jest nieprawdziwa. - Nie piłem alkoholu w miejscu publicznym. Publikacja "Super Expressu" jest nieprawdziwa i kłamliwa. Jeżeli tym dziennikarzom dziś się to nie podoba, że w ten sposób się wypowiadam, proszę bardzo, chętnie spotkam się z nimi w sądzie - stwierdził i zasugerował dziennikarce zmianę tematu na "bardziej istotny dla Polaków i bezpieczeństwa naszego państwa".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM