Giertych: Organizowanie takich prowokacji jest niemoralne. Tabloidy atakują III władzę

- Sędzia zachował się nieroztropnie - tak Roman Giertych w rozmowie z TOK FM komentuje nagranie rozmowy z sędzią Ryszardem Milewskim, opublikowane przez ?Gazetę Polską Codziennie?. - Jednak sędzia został oszukany, zrobiono mu świństwo. Organizowanie takich prowokacji jest niemoralne - ocenia.
- Udzielanie tego typu sugestii przez telefon na pewno nie jest mądre. Sędzia zachował się bardzo nieroztropnie - mówi w rozmowie z TOK FM Roman Giertych, były wicepremier, obecnie adwokat.

"To niemoralne"

- Narzuca się natomiast pytanie: czy tego typu działania, jak dzwonienie i prowokowanie III władzy, nie świadczą o tym, że IV władza, czyli media, czuje się już zarówno władzą ustawodawczą, jak i nadwładzą wykonawczą i sądowniczą? Organizowanie tego typu prowokacji jest moim zdaniem nie fair. To niemoralne - ocenia Giertych.

- Oszukano sędziego sądu okręgowego, zrobiono mu świństwo. To nie jest sankcjonowane karnie, ale w moim przekonaniu świadczy o tym, że tabloidy czują się już kompletnie bezkarne - dodaje.

Pytany o to, czy sędzia nie naruszył zasad, prosząc o instrukcje, czy przyspieszać posiedzenie sądu ws. aresztu dla Marcina P., odpowiedział: - Nie pochwalam tego, że sędzia dał się zwieść, ale z drugiej strony uczciwy człowiek nie spodziewa się prowokacji.

Tabloidy atakują II władzę

Sprawa trafiła do prokuratury gdańskiej. Sędzia Milewski skierował już do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na powoływaniu się na wpływy w kancelarii premiera. - Nie wydaje mi się, żeby sędzia mógł coś tym osiągnąć. Takie działanie nie jest w tej chwili karane. Ale nie wiem, czy nie powinno być. Sędziowie dotychczas nie byli atakowani przez tabloidy. Teraz zaatakowano III władzę, to bardzo groźne dla demokracji. Może stać się tak, że sądy nie będę udzielały informacji pełnomocnikom procesowym, bo będą się bały prowokacji. To utrudni pracę dziesiątkom tysięcy adwokatów - uważa Giertych.

DOSTĘP PREMIUM