"Tusk to uosobienie dzielności i zaradności Polski"

Janusz Lewandowski nie ma wątpliwości, że spekulacje medialne to nie najlepszy sposób na to, żeby wypromować kandydaturę Donalda Tuska na szefa KE. Choć nie kryje - cieszą go pochlebne opinie na temat polskiego premiera. - Tusk jest uosobieniem dzielności i zaradności Polski - mówił komisarz Lewandowski w TOK FM.
Kandydatura Donalda Tuska na stanowisko szefa Komisji Europejskiej pojawiła się nie pierwszy raz. Tym razem za sprawą "Der Spiegel". Według niemieckiego tygodnika polski premier ma być kandydatem CDU na następcę Jose Manuela Barroso.

Przypomnijmy, wiosną pojawiła się informacja o tym, że kandydaturę Tuska zgłosi EPP.

- Bardzo mnie cieszy mnie, że są pochlebne opinie o Tusku. On jest uosobieniem dzielności i zaradności Polski jako kraju, który ma zupełnie zmieniony wizerunek. Ale spekulowanie dziś o tym, co się wydarzy za rok to najgorsza metoda osiągania najwyższych pozycji w UE - komentował w TOK FM komisarz ds. budżetu Janusz Lewandowski.

Tydzień dobrych wiadomości

Lewandowski kończy tydzień w dobrym humorze. - To tydzień dobrych wiadomości. Tydzień nasycony determinacją, wolą polityczną, aby ratować zwłaszcza Europę przed kryzysem - stwierdził w TOK FM.

Oczywiście te dobre wiadomości, to m.in. decyzja niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego w sprawie EMS. Na rynkach zapanował optymizm. W Polsce szczególnie cieszą się osoby, które spłacają kredyty zaciągnięte we frankach szwajcarskich.

Waluta Szwajcarii jest najtańsza od 14 miesięcy.

Ale oczywiście poprawa nastrojów nie oznacza końca kryzysu.

- Wyjście z kryzysu to stan gospodarki i rynku pracy. W tej chwili najbardziej niepokojący politycznie i psychologicznie jest niepokój zwłaszcza młodego pokolenia Europejczyków o przyszłość. Bo przestają wierzyć że mają szanse na rynku pracy. To stan, który podpowiada im gotowość słuchania złych recept, populistycznych - diagnozował Janusz Lewandowski.

Zdaniem unijnego komisarza, teraz "bardzo ważne jest szukanie wszelkich sposobów ożywienia gospodarczego".

Potrzeba dopalaczy

Według projektu budżetu przygotowanego przez min. Jacka Rostowskiego przyszły rok nie będzie lekki dla naszej gospodarki. Wzrost ma wynieść zaledwie 2,2 proc.

- Będziemy coraz bardziej ściśnięci przez niezbyt korzystne otoczenie zewnętrzne. I tym bardziej potrzebne są dopalacze. A takim dopalaczem jest usuwanie barier dla przedsiębiorczości oraz budżet europejski - oceniał komisarz Lewandowski.

Zgodnie z projektem unijnego budżetu na lata 2014-20 trafi do nas 80 mld euro. Choć oczywiście wszystko zależy od polityków.

- Cieszy mnie, że nadal podstawą negocjacji z krajami UE oraz Chorwacją jest właśnie przygotowany przez nas projekt. Ale pewnie będą mieli ochotę trochę poobcinać. I pewnie będą się kłócić, w których miejscach poobcinać - przewiduje Janusz Lewandowski.

Jak podkreślał gość TOK FM, dla Polski najważniejsze jest, aby "ochraniać" szczególnie te rejony budżetu, które "ożywią inwestycje i tworzenie miejsc pracy". Czyli np. budżet przeznaczony na politykę regionalną.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM