Asystent agenta Tomka udostępniał mu tajne informacje?

Sejmowa speckomisja zajmie się dziś sprawą inwigilacji agenta Tomka, czyli posła PiS Tomasza Kaczmarka. Jednak Służbę Kontrwywiadu Wojskowego interesuje asystent posła - donosi ?Gazeta Wyborcza?. Chodzi o Andrzeja Skałeckiego, który kiedyś pracował w SKW.
Skałecki to kolega agenta Tomka z czasów pracy w CBŚ. Później pełnił służbę w SKW. Kiedy Kaczmarek został posłem, Skałecki - jak ustaliła "Gazeta Wyborcza" - odszedł w konflikcie z kontrwywiadu. Następnie założył firmę detektywistyczno-ochroniarską i został asystentem społecznym Kaczmarka.

W ubiegłym roku na posiedzeniu komisji obrony narodowej Skałecki siedział u boku Kaczmarka, kiedy ten odczytywał listę 14 zarzutów wobec SKW. Od tego czasu interpelacje w sprawie działalności kontrwywiadu stanowią ponad połowę wystąpień posła. Zwraca w nich uwagę na różne nieprawidłowości w Służbie. SKW podejrzewa, że źródłem tych informacji jest właśnie Skałecki.

Na dodatek w kilku interpelacjach - jak twierdzi rozmówca "Gazety" z prokuratury - są informacje, które nie powinny być upublicznione. Według nieoficjalnych informacji, kontrwywiad złożył na Skałeckiego zawiadomienie o przestępstwie ujawnienia tajemnicy państwowej.

Więcej w "Gazecie Wyborczej" >>

DOSTĘP PREMIUM