Komorowski jako "kustosz pamięci" zyskuje na popularności. "A przecież Lech Kaczyński robił to samo"

Komorowski liderem sondażu prezydenckiego. - Ma cechy dostojnego sarmaty. Ta domieszka konserwatyzmu czyni go patronem także krytykujących rząd - komentuje prof. Janusz Majcherek. - Fantastycznie wszedł w rolę takiego kustosza pamięci historycznej - dodaje Eliza Olczyk. - Ale kiedy Lech Kaczyński pełnił podobną rolę, był krytykowany: że tylko groby i przeszłość - przypominała.
Bronisław Komorowski (38 proc.) wyraźnie przed Jarosławem Kaczyńskim (15 proc.) w sondażu prezydenckim "Gazety Wyborczej". Kaczyńskiego popiera dwie trzecie wyborców PiS - i prawie nikt poza nimi.

Dlaczego Komorowskiemu idzie tak dobrze? - Urząd prezydenta jest dosyć wygodny. Temu, kto go pełni, nadaje taką ponadpolityczną rangę głowy państwa, dostojnego przedstawiciela Rzeczpospolitej. Nie czyni go zaangażowaną stroną tych wszystkich awantur politycznych, więc nie przysparza mu zdeklarowanych wrogów - tłumaczył prof. Janusz Majcherek, filozof i socjolog.

Sarmata, trochę dostojny konserwatysta

Prof. Majcherek przypominał, że podobnie w poparciu zyskiwał Aleksander Kwaśniewski, by po dwóch kadencjach odchodzić poparciem ok. 3/4 Polaków.

Jednak nie tylko w urzędzie tkwi siła Komorowskiego. Jak uważa prof. Majcherek, Bronisław Komorowski po prostu się do tej roli bardzo dobrze nadaje. - Nosi cechy Sarmaty, trochę konserwatywnego, mającego pewne cechy dostojeństwa - wyliczał. - Choć pewne elementy rubaszności bywają wyśmiewane - zaznaczył socjolog.

- Ta domieszka konserwatyzmu czyni go patronem także tych sił politycznych, które są bardzo krytyczne wobec obecnego obozu rządzącego. Mimo że Bronisław Komorowski wywodzi się z PO, nie jest postrzegany jako liberał - opisywał prof. Majcherek.

Kustosz pamięci historycznej. A Kaczyński za to samo był krytykowany

- Bronisław Komorowski fantastycznie wszedł w rolę takiego kustosza pamięci historycznej - ocenia Eliza Olczyk z "Rzeczpospolitej". Jej zdaniem Komorowski zyskał bardzo dużo po tej części prawej strony sceny politycznej, która nie popiera Donalda Tuska.

Jednocześnie zauważyła, że kiedy w podobnej roli - kustosza - występował Lech Kaczyński, bardzo często był krytykowany. - Że tylko groby, tylko pamięć i przeszłość. Prezydent Komorowski robi to samo, nie jest krytykowany, bo jest z Platformy Obywatelskiej, którą popiera bardzo wielu ludzi z kręgów opiniotwórczych - mówiła Olczyk.

Dziennikarka jest przekonana, że Komorowski pójdzie śladami Aleksandra Kwaśniewskiego, a jego druga kadencja jest bardzo prawdopodobna. - Komorowski jest człowiekiem bezpośrednim, bardzo lubi odwiedzać małe miasteczka w Polsce, przy bezpośrednim poznaniu bardzo dużo zyskuje. A kiedyś prezydent Kwaśniewski mówił, że każda uściśnięta dłoń to 3-4 głosy na danego polityka - opowiadała.

- W żaden sposób nie konfliktuje się z PO, zręcznie realizuje program Donalda Tuska. Zręcznie, bo nie bierze za niego odpowiedzialności, ale wspiera reformy rządowe - zauważyła.

Czy Polska potrzebuje apolitycznego prezydenta?

Tylko czy w Polsce potrzebny jest właśnie taki zdystansowany prezydent? - Badania pokazują, że tak. W momencie, gdy Lech Kaczyński był w mocnym sporze z rządem Donalda Tuska, jego notowania spadały. Ta konfrontacja między dwoma ośrodkami władzy Polakom się nie podoba - uważa Olczyk. - Nawet jeżeli toczą się podskórne walki o to, kto będzie kandydatem PO prezydenta, to tego nie widać. Polacy chcą przynajmniej jeden ośrodek władzy, który godzi, a nie dzieli - mówiła.

- Polacy podobnego kandydata będą oczekiwać w przyszłości - uważa prof. Majcherek. Nawet jeśli, to według Elizy Olczyk, model wypracowany przez Komorowskiego się nie utrzyma. - Przyjdzie inny, bardziej ambitny polityk. Wejdzie w politykę bieżącą i wszystko wskoczy w stare koleiny - przewiduje dziennikarka.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (151)
Komorowski jako "kustosz pamięci" zyskuje na popularności. "A przecież Lech Kaczyński robił to samo"
Zaloguj się
  • white_lake

    Oceniono 72 razy 40

    durna ta Olczyk aż zęby bolą, Kaczyński niby robił to samo, ale nie tak samo, przy okazji rocznic i czczenia poległych lansował tylko siebie, brata i pisss, owszem, był na miejscu (czasem, jak mu przypasowało, jak np. wyprawa do Katynia przed wyborami), ale jego gadki były żenujące i prymitywne, niezborne jak cały on, prezydent Komorowski jest normalnym, myślącym i czującym człowiekiem, który potrafi okazać szacunek innym ludziom, nie jest opanowany żądzą odwetu i kompleksami, nie podskakuje, nie ujada i nie obraża się o byle g..., a przede wszystkim nie obraża Polaków
    jest świetny w swojej roli

  • demolka666

    Oceniono 46 razy 38

    pani olczyk jakieś androny plecie o kaczyńskim, że niby był krytykowany za groby, pamięć... co ona plecie? kaczyński absolutnie nie był krytykowany za to!!! byl krytykowany za wpieprzanie się w nieswoje kompetencje w rządzeniu!!! za prowadzenie wojny z rządem z podjudzenia swojego brata - za to był krytykowany pani red. olczyk z pisiego szmatławca, nie za groby i pamięć!

  • choleryk_wwa

    Oceniono 44 razy 36

    Rzeczpospolita jak zawsze odwraca kota ogonem. Problem polegał w tym że dla Lecha K. liczyła się tylko szopka historyczna, groby, ordery itd i oprócz nikłych sukcesów w tej kwestii nie miał żadnych więcej zasług jako prezydent. Bo chyba nie nazwiemy sukcesem ciągłego obrażania się, strzelania fochów, czy dzwonienia do brata w każdej ważnej kwestii politycznej. To było śmieszne, to była karykatura prezydentury i tak tez była oceniana w sondaźach. Gdyby nie Smoleńsk to Lecha nie byłoby w wyborach już po pierwszej turze.

  • stefan99999

    Oceniono 56 razy 28

    Komorowski jest oceniany dobrze przede wszystkim dlatego, że sprawuje urząd godnie z dostojeństwem, ale bez zadęcia. Nie miesza się w bieżące spory, nie jest hiperaktywny, wypowiada się z umiarem. A jeśli coś robi to z rozmysłem i z przekonaniem. I o to w prezydenturze chodzi.

  • costa3500

    Oceniono 38 razy 26

    Kurdupel Lech przed wycieczką do Smoleńska miał poparcie społeczne równe ZERU,po śmierci kilka zdegenerowanych gnid z PiS próbuje z niego zrobić męża stanu,a on tylko kompromitował Polskę.

  • mark6

    Oceniono 35 razy 25

    konfrontacja między"dwoma ośrodkami władzy" ??????
    Tego nie ma NIGDZIE na świecie aby w JEDNYM Państwie było kilka ośrodków władzy.
    Takie numery mogą być tylko w takim operetkowym Państwie jak Polska!!!
    Inna sprawa, że art.146 Konstytucji wyraznie mówi, że za operatywne zarządzanie Państwem odpowiada
    WYŁĄCZNIE Rząd RP. i Prezydent nie ma ŻADNEGO prawa mieszać się do bieżącej polityki.
    Co z tego jednak jak taki przestępca jak Śp. tzw. prezydęt totalnie to olewał.
    Wypada np. zadać pytanie czy ta parodia Prezydenta miała zgodę min. Sikorskiego na wyjazd do Katynia?
    Jeżeli nie , to była to PRYWATNA podróż za którą Rodzina tego zdechlaka odpowiedzialnego za śmierć prawie 100 osób, winna zapłacić!!!
    Może to pozwoli Pani Olczyk zrozumieć dlaczego Komorowski jest bardziej popularny aniżeli Śp.

  • 22hanna

    Oceniono 30 razy 24

    Zależy w jakim stylu się to robi, to po pierwsze. Kaczyński jak coś zrobił dobrze, to zaraz zepsuł.

  • kiki_pawelek

    Oceniono 32 razy 24

    Moze w wykonaniu Lecha bylo to zbyt sztuczne..? Prezydent Komorowski robi to po cichu, bez wielkiej oprawy medialnej, oddajac hold przeszlosci, Kaczynski zachowywal sie tak, jakby wszystko bylo czescia kampanii wyborczej, lacznie z ostatnia, tragiczna w skutkach wycieczka do Smolenska.

  • zlappande

    Oceniono 42 razy 18

    jest jedna zasadnicza roznica pomiedzy Lechem Kaczynskim a Bronislawem Komorowskim:
    Lech stal sie partyjnym prezydentem i zakladnikiem polityi swojego brata
    wystarczy porownac chocby takie wydarzenie, jak wreczenie Tuskowi nominacji na premiera w korytarzu.
    Pan prezydent Bronio nigdy by sie tak nie zachowal
    to samo z partyjna klika pod nazwa BBN, jakie stworzyl Lech K.
    to samo zreszta z polityka medalowa, nawet z ta wsciekloscia wobec przyznania orderu Jaruzelskiemu (ktory Wojtek mu odeslal)
    mi sie wydaje, ze akurat Lecha Kaczynskiego przemowienia patriotyczne to mu raczej pomagaly, przeszkadzalo mu wszystko inne
    ja juz pomijam rzeczy, ktore pewnie wielu zapomnialo: "spieprzaj dziadu", ale ludzie tez pamietali "panie prezesie,melduje wykonanie zadania" oraz inne
    jesli chodzi o gafy to akurat obu sie przytrafialy (i byly niepotrzebnie przez prase rozdmuchiwane i przypominane)
    Bronislaw Komorowski, podobnie jak Lech Kaczynski nie jest geniuszem, ale wlasnie prezydent geniuszem byc nie musi, a proba stworzenia z Lecha K. geniusza dodatkowo osmiesza zmarlego

    jeszcze jedno: gdyby w aferze Amber Gold byl umoczony PiS, natomiast prezydentem byl Lech K. - czy mozecie mi powiedziec, czy by zachowywal dystans ?
    wystarczy poczytac na blogu Marty Kaczynskiej, aby zrozumiec, ze Lech Kaczynski nie potrafil byc prezydentem Polakow, byl prezydentem Wolakow jedynie. To na pewno nie byl moj prezydent.
    Bronislaw Komorowski tez nie jest "moim" prezydentem, ale wlasnie dlatego jest prezydentem Polski

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX