Nowy kandydat PiS przemawia, a Kaczyński i inni... wychodzą

Dziwnie na konferencji, na której Jarosław Kaczyński ujawnił kandydata PiS na premiera. Prezes przedstawił prof. Piotra Glińskiego, a potem, podobnie jak inni politycy partii... wyszedł z konferencji. Nie był zainteresowany przemówieniem Glińskiego.
- Całe PiS wyszło, a kandydat stoi sam. Dziwnie to wygląda - zauważył na Twitterze dziennikarz TVN24 Michał Tracz. - Czy nie wydaje się panu dziwne, że nie ma tu już Jarosława Kaczyńskiego? Czy to pana zdaniem nie jest nie w porządku? - pytał Glińskiego po przemówieniu Kamil Dziubka z "Wiadomości" TVP.

- Nie jestem podwładnym Jarosława Kaczyńskiego - odparł Gliński.

Na Twitterze zawrzało. "Groteska", "dlaczego choć jedna instytucja nie może potraktować tej kandydatury poważnie" - pisali dziennikarze. "Gdybym był strategiem PiS, inaczej bym to rozegrał" - pisał z kolei dr Błażej Poboży, politolog.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM