PiS wygrywa w sondażu z PO. Prof. Czapiński: "Nie przyjmujmy śmierci PiS-u jako pewnik"

- Nawet jeżeli Donald Tusk dokona roszad w rządzie, to na dłuższą metę niczego to nie zmieni, jeśli chodzi o trendy. Polacy szacują polityków po tym, jak im samym się wiedzie - komentował w Śniadaniu TOK FM wynik ostatniego sondażu, w którym PiS po raz pierwszy od lat wygrywa z PO, dla TVP prof. Janusz Czapiński.
A chodzi o sondaż TNS Polska dla programu "Forum" TVP Info. Według tego badania Prawo i Sprawiedliwość pierwszy raz od lat wyprzedziło Platformę Obywatelską, i to aż o 6 punktów procentowych. Głosowanie na PiS deklaruje aż 39 proc., na PO - 33 proc.

- Pamiętajmy, że to badanie telefoniczne, a nie wizyta ankietera - komentował w Śniadaniu TOK FM prof. Janusz Czapiński. - Z sondażami bywa tak, jak z umowami o pracę: są tymczasowe, zwane przez niektórych śmieciowymi, i są takie na czas nieokreślony. Zaczekajmy. Jak się pojawi taki klasyczny, a nie telefoniczny sondaż, i potwierdzi ten wynik, to będzie o czym dyskutować.

Zmiana wizerunku PiS-u

- Oczywiście z góry można założyć, że taki będzie trend - kontynuował prof. Czapiński. I tłumaczył: - Standard życia niektórym grupom Polaków się obniżył, pojawiają się też dyskusje, że te pięć lat PO to za dużo. PiS zaś zaczyna skutecznie pozyskiwać tych, którzy do tej pory byli za smoleńskim murem, tych przed "murem" zaś nie traci, bo cały czas temat - chociażby ekshumacji - jest podtrzymywany.

Zdaniem psychologa społecznego ostatnie posunięcia Prawa i Sprawiedliwości to rodzaj "nowego otwarcia". - Nie wiem, czy to akurat daje ten ogromny wzrost w sondażu, ale niewątpliwie PiS jest na fali. Ja od lat mówię, żeby nie przyjmować jako pewnik śmierć PiS-u jako realnego opozycyjnego, pretendującego do władzy ugrupowania - podkreślił gość TOK FM.

Trudne czasy Donalda Tuska

Czapiński odniósł się też do zapowiedzi "nowego otwarcia" ze strony Platformy Obywatelskiej i - nazwanego tak przez media - drugiego exposé premiera. - Niezależnie od tego, jakich Tusk dokona roszad w rządzie, to na dłuższą metę niczego to nie zmieni, jeśli chodzi o trendy. Polacy szacują polityków po tym, jak im samym się wiedzie. A czasy są trudne dla Donalda Tuska.

- Wielu polityków formacji premiera wydaje się wypalonych i bezradnych, ale to nie jest powodem do dramatyzowania. Powodem do dramatyzowania będzie przejęcie się polityków PO wynikami tych sondaży i ich poczucie, że za chwilę mogą stracić władzę - zauważył Czapiński. I podsumował: - Zawsze to się tak zaczynało: jak się pojawiało zagrożenie dla sprawujących władzę, to ci zaczynali chaotycznie biegać w różnych kierunkach, nasilały się napięcia i - do tej pory - większość ugrupowań traciła władzę na własne życzenie. A w PO w środku oczywiście są tarcia i ludzie, którzy chcieliby coś ugrać na tym napięciu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM