"Tusku, nie filozofuj! Bardzo poproszę o podwyżkę. Dobrze? Panie Premierze Kochany?"

Prof. Jan Hartman na blogu relacjonuje rozpoczęcie roku akademickiego Uniwersytetu Jagiellońskiego, na którym pojawił się Donald Tusk. "Tłum wygłodniałych profesorów czekał na wieść o podwyżce. A tu zamiast o podwyżce, Pan Premier zasunął nam filozoficzny esej na temat autonomii" - pisze.
Hartman odnosi się do wystąpienia Donalda Tuska podczas inauguracji roku akademickiego na Uniwersytecie Jagiellońskim. Premier przekonywał w nim, że istnienie niezależnych instytucji jest kluczowe dla państwa. Jak ocenił, pełna nieograniczona władza musi oznaczać dla ludzi katastrofę, dlatego każda władza musi mieć instytucjonalne ograniczenia.

"Że premier jest prawica, to wiedziałem, ale nie że aż tak" - pisze prof. Hartman. I dodaje: "Jego teza była następująca: państwo silne to państwo ograniczone i swą omnipotencję ograniczające, a to w ten sposób, że szanuje autonomię pewnych instytucji i się do nich nie wtrąca. Państwo, które chce nadzorować wszystko, jest nie tylko autorytarne ("patrymonialne", jak zechciał się wyrazić dostojny mówca), ale także niewydolne i obezwładnione biurokracją. Piękne te prawdy znano już w średniowieczu, bo to w średniowieczu wynaleziono autonomię i zastosowano ją do trzech instancji: miast, Kościoła i uniwersytetu".

Autonomia? Tusku, nie filozofuj!

Hartman podkreśla, że w demokratycznym państwie nie trzeba się uciekać do autonomii dla niektórych, by chronić społeczeństwo przed omnipotencją władzy. "Wszyscy bowiem są przez nią traktowani podobnie, a traktowanie to nie polega na srożeniu się z żadną potentnością, lecz minimalistycznych i rozsądnych regulacjach, wynikających z potrzeby zachowania pokojowego ładu oraz mniej więcej równej miary wolności dla wszystkich".

Filozof dodaje, że w takim kraju wszyscy mają autonomię i nie ma o czym mówić, dopóty, dopóki w stopniu tej autonomii nie pojawiają się niesprawiedliwe różnice. I podsumowuje: "Panie Premierze, to już sobie pofilozofowaliśmy, a teraz ja już bardzo poproszę o podwyżkę. Dobrze, Panie Premierze Kochany? PS Sobie też może Pan dać".

Cały komentarz Jana Hartmana na stronie internetowej "Polityki" >>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM