"Cóż, na Boga, może powiedzieć Donald Tusk?"- pyta Wróbel

Jan Wróbel nie wiąże wielkich nadziei z piątkowym wystąpieniem premiera. - Cóż na Boga może powiedzieć Donald Tusk, co spowodowałoby wielką zmianę? Poza agresywnym atakiem personalnym, tabloidyzajcą tego przemówienia - zastanawiał się gospodarz "Poranka Radia TOK FM".
Oczekiwanie trwało długo, ale wreszcie w piątek usłyszymy, jak Donald Tusk podsumowuje rok działalności swojego drugiego rządu.

- Cóż, na Boga, może powiedzieć Donald Tusk, co spowodowałoby wielką zmianę? Poza agresywnym atakiem personalnym, tabloidyzajcą tego przemówienia. Poza takimi szaleństwami, nie widzę, co może powiedzieć premier, iżby piątek stał się przełomowym dniem w dziejach Platformy Obywatelskiej i rządu - zastanawiał się gospodarz "Poranka Radia TOK FM".



Ale według Renaty Kim z tygodnika "Newsweek", w piątkowym wystąpieniu szefa rządu nie będzie personalnych ataków i "zwalania na opozycję".

- Donald Tusk wie, że po miesiącach, kiedy rząd był nieobecny a afera goniła aferę, tym przemówieniem musi pokazać, że jest, panuje nad sytuacją i ma wizję. Premier wyczuwa, że lud potrzebuje ojca, który powie: jestem, czuwam, mam pomysł i usunę trudności - uważa dziennikarka.

Ludziom trzeba dać poczucie bezpieczeństwa

Prof. Aleksander Smolar, szef Fundacji Batorego, chciałby usłyszeć, jakie reformy chce realizować rząd Donalda Tuska. I nie będzie ukrywał kosztów społecznych czekających nas zmian.



- Moim zdaniem premier powinien wznieść się ponad tę codzienną bitwę polityczną. I wskazać w jakich kierunkach idziemy, jaką cenę zapłacimy. Żeby dać ludziom poczucie bezpieczeństwa, że ktoś jest u steru - mówił prezes Fundacji Batorego w "Poranku Radia TOK FM".

Wystąpienie zacznie się w piątek o 9, w Sejmie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM