W Sejmie zaostrzają prawo aborcyjne. A w kaplicy sejmowej... adoracja "w intencji ochrony płodów"

- Dopuszczamy prawo osób niepełnosprawnych do bycia olimpijczykami, to dlaczego nie dajemy im prawa do życia? - pytał w czasie sejmowej dyskusji Arkadiusz Mularczyk (SP). Kiedy posłowie dyskutowali o aborcji, w kaplicy sejmowej trwała adoracja Najświętszego Sakramentu. - W intencji ochrony płodu ludzkiego - informował poseł Andrzej Dąbrowski.
Po raz kolejny okazało się, że sejmowa dyskusja o aborcji nie może się obyć bez wątków religijnych. Pojawił się m.in. cytat z Jana Pawła II.

- Kiedy my tutaj siedzimy, w kaplicy sejmowej odbywa się adoracja Najświętszego Sakramentu w intencji ochrony płodu ludzkiego, ochrony dzieci nienarodzonych. Bł. Jan Paweł II powiedział: Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości - mówił Andrzej Dąbrowski z Solidarnej Polski.

A jego partyjny kolega, Arkadiusz Mularczyk, pytał. - Dopuszczamy prawo osób niepełnosprawnych do bycia olimpijczykami. To dlaczego nie dajemy im prawa do życia?

"Projekt traktuje dzieci jak zwierzęta"

Zdaniem posłanki Krystyny Pawłowicz z PiS liberalny projekt przygotowany przez Ruch Palikota "ma charakter bezduszny, techniczny, żeby nie powiedzieć przemysłowy". - Ponieważ używa określenia prawa reprodukcyjne. I można powiedzieć, że traktuje dzieci jak zwierzęta - krzyczała z sejmowej mównicy.

I domagała się informacji, "jakie jest stanowisku rządu wobec tego typu zabójczych poglądów".

Ostatecznie posłowie odrzucili projekt RP liberalizujący przepisy aborcyjne. Przychylność sejmowej większości zdobył za to restrykcyjny projekt autorstwa Solidarnej Polski.

Politycy SP chcą zakazać przerywania ciąży w przypadku, kiedy występuje duże prawdopodobieństwo ciężkiego upośledzenia płodu lub nieuleczalnej choroby.

O prowadzeniu dalszych prac nad tym projektem ustawy chciało 40 posłów PO, 19 z PSL oraz wszyscy członkowie klubów PiS i Solidarnej Polski.

Posłowie PO będą się tłumaczyć

Szef klubu PO, Rafał Grupiński, zapowiedział, że posłowie, którzy poparli projekt Solidarnej Polski będą musieli się wytłumaczyć. W Platformie nie wprowadzono dyscypliny głosowania, ale obowiązywała umowa, że oba projekty dotyczące aborcji zostaną odrzucone przez posłów PO.

- Będę zwracał uwagę na to, że popełniono błąd. Bo jeśli posłowie którzy mają bardziej liberalne poglądy potrafią zastosować się do zaleceń władz klubu - to i druga strona także w całości powinna - mówił po głosowaniu Rafał Grupiński.

Wśród posłów, którzy poparli restrykcyjny projekt SP byli m.in. Ireneusz Raś, Marek Biernacki, John Godson i Roman Kosecki.

DOSTĘP PREMIUM