"Mularczyk nie ma prawa decydowania za ojców", "kompromitacja" - pyskówka na Twitterze między Kuźniarem i SP

Cała Polska gorąco debatuje o prawie do aborcji po dzisiejszym głosowaniu w Sejmie, a na Twitterze trwa wymiana złośliwości pomiędzy dziennikarzem TVN24 Jarosławem Kuźniarem a Solidarną Polską i Markiem Migalskim. Zaczęło się od stwierdzenia dziennikarza, że poseł Mularczyk "nie ma prawa decydować za ojców, bo nie jest ojcem", co okazało się nieprawdą.
Solidarna Polska była pomysłodawcą projektu ustawy ograniczającej obecne prawo kobiet do aborcji. Projekt przeszedł dziś do dalszych prac w komisjach. Jeśli wejdzie w życie, kobiety nie będą mogły legalnie usuwać ciąży w przypadku ciężkiego uszkodzenia płodu.

Sejmową dyskusję o aborcji skomentował na Twitterze dziennikarz TVN Jarosław Kuźniar. "'Upośledzony ma prawo żyć' - mówi poseł Mularczyk. Szukam informacji, czy jest ojcem. Nie widzę. Odbiera mu to prawo do decydowania za ojców" - napisał. Kilka minut później dodał: "Polska to kraj, gdzie bezdzietni mówią za rodziców, ślepcy widzących, syci głodnych, a głusi są w jury konkursów muzycznych. To jest problem!".

Migalski wtrąca swoje trzy grosze

Solidarna Polska błyskawicznie odpowiedziała dziennikarzowi. "Panie Red., proszę się nie kompromitować, Poseł Mularczyk ma prawie dorosłego syna i małą córeczkę. Zablokowali Panu Google? :)" - spytała partia ironicznie. "Polska to kraj, w którym Pan Redaktor z opiniotwórczego medium może bez wstydu wypisywać takie teksty..., bez cienia wstydu" - dodano po chwili.

Do dyskusji wtrącił się też europoseł Marek Migalski: "Przyznam, że to jedno z najgłupszych zdań, które słyszałem. Więc ja nie mogę mówić o Białorusinach, bo nie jestem Białorusinem" - skomentował pierwszy tweet Kuźniara.

Koleżanka z TVN atakuje Kuźniara

"Czytając Pana, poznałem jeszcze jedną definicję głupoty. Politologicznej. Czym innym jest mówić, czym innym decydować" - odciął się dziennikarz.

Kuźniara uszczypliwie zaatakowała też redakcyjna koleżanka Anna Kalczyńska. "W redakcji nie pracuje żaden niedosłyszący i niedowidzący - o niepełnosprawnych powinniśmy zatem godnie milczeć" - napisała. "Aniu, szacunek dla opinii innych nie przychodzi od razu. Ale trzymam za Ciebie kciuki" - odpowiedział jej Kuźniar.

DOSTĘP PREMIUM