Wielkie śledztwo w sprawie Kwaśniewskiej i SLD. Wyniki: prawie zero

Fundację Jolanty Kwaśniewskiej i polityków SLD od 2006 r. rozpracowywała policyjno-prokuratorska specgrupa. Przetrzepano 250 prywatnych rachunków bankowych, sprawdzono prawie tysiąc osób. Wynik: prawie zero - pisze ?Gazeta Wyborcza?.
Z siecią zarzuconą przez PiS na SLD łączy tę sprawę nazwisko Andrzeja Kratiuka, prezesa fundacji Porozumienie bez Barier Jolanty Kwaśniewskiej. Jego kancelaria prawna obsługiwała owe transakcje; jest on jednym z oskarżonych.

W schyłkowych latach rządów SLD (2004-05) sejmowa komisja śledcza ds. Orlenu badała kulisy zatrzymania prezesa koncernu Andrzeja Modrzejewskiego. Zdominowana przez posłów prawicy daleko odeszła od sprawy, do której została powołana. Wzięła się m.in. za ówczesnego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i fundację dobroczynną jego żony. Teza: przez fundację przepływały nielegalne pieniądze, a kto nie płacił, nie mógł robić w Polsce interesów.

Prokuratura zabezpieczyła akta fundacji. Kwaśniewską komisja przesłuchiwała przed kamerami. Sugerowano jej związki z aferzystą Markiem Dochnalem oraz Edwardem Mazurem oskarżonym o zlecenie zabójstwa gen. Papały. Niczego nie udowodniono.

O roli w tej sprawie Zbigniewa Ziobro, innych podejrzanych, specjalnej grupie funkcjonariuszy CBŚ, która miała wspierać katowickich prokuratorów, i wynikach śledztwa czytajw ''Gazecie Wyborczej'' .

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM