Premier zadeklarował się światopoglądowo? "Lawiruje. Ale to zgodne z linią Platformy"

W czasie swojego "objazdu po mediach" po piątkowym wystąpieniu sejmowym premier Donald Tusk w końcu odpowiedział na pytania światopoglądowe. Wyjawił, co myśli o zmianie przepisów dotyczących aborcji, finansowaniu Kościoła, in vitro i związkach partnerskich. - Dba o to, żeby PO była w środku i żeby wszyscy byli zadowoleni - komentuje prof. Agnieszka Rothert, politolożka z UW.
Premier w programach Moniki Olejnik i Tomasza Lisa odpowiadał na pytania dotyczące spraw światopoglądowych. Skomentował fakt, że 40 posłów jego partii poparło prace nad zaostrzeniem prawa aborcyjnego, prace nad projektami ws. in vitro w PO oraz temat związków partnerskich.

"Nie będzie rewolucji ani czarnej, ani tęczowej" - czytaj relację z wystąpień Tuska u Lisa i Olejnik oraz jego odpowiedzi na pytania o światopogląd >>>

Co z jego wystąpień było najbardziej znaczące? - Premier zadbał o to, żeby Platforma była w środku: zaproponował trochę dla jednych, trochę dla drugich. I zrobił to, żeby wszyscy byli zadowoleni. Ale czy będą? To się dopiero okaże - komentuje w rozmowie z TOK FM prof. Agnieszka Rothert z Uniwersytetu Warszawskiego.

Premier lawiruje

Zdaniem politolożki Donald Tusk lawirował odpowiadając na pytania. - Ale to jest zgodne z linią Platformy, jeżeli można o czymś takim mówić - podkreśliła. - Wydaje mi się, że premier doskonale wie, że np. w sprawie aborcji, radykalne projekty nie znalazłyby wsparcia w społeczeństwie. Natomiast związki partnerskie to bardzo delikatny temat i wymaga długiej debaty. Społeczeństwo w dużym stopniu jeszcze nie jest przygotowane do przyjmowania takich rozwiązań - dodała.

I oceniła wystąpienia szefa rządu: - To nawet nie jest gra, tylko poczucie odpowiedzialności. Donald Tusk wie, że jest lokomotywą Platformy, a PO nie wypada najlepiej w sondażach. Wydaje mi się, że te wystąpienia to też kwestia wzmocnienia wizerunku premiera i rządu. I w takim szerszym kontekście patrzyłabym na te zachowania.

"Musimy zapytać: czy to się trzyma kupy?"

- Deklaracja światopoglądowa Tuska jest niewątpliwie ważna. Ale jak w każdym przypadku - kiedy premier rządu coś mówi, warto po paru miesiącach sprawdzić, czy to trzyma się kupy - dodaje z kolei prof. Radosław Markowski. - Nie bardzo też wiadomo, co pójdzie za niektórymi deklaracjami. Co ma zrobić premier z politykami, którzy poparli prace nad zaostrzeniem prawa aborcyjnego? Wymusić na nich, żeby w głosowaniu zachowywali się inaczej? Trochę to jest sytuacja patowa.

Podobnie sytuację ocenia Katarzyna Kolenda-Zaleska, proponuje jednak inne rozwiązanie. Poparli zakaz aborcji? Może powinni pożegnać się z PO - pyta w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".

- Politycy w długim okresie powinni mówić, co myślą. Natomiast czasami zdarza im się konfabulować i zachowują się taktycznie - podsumował Markowski.

Taktykę premiera stosują też inni liderzy PO. W Poranku Radia TOK FM wystąpił dziś Jacek Rostowski, który obecne rozwiązania prawne ws. aborcji uznał za dobry "kompromis", a to dlatego, że - wg niego - zgodziły się na nie "wszystkie strony" i chroni nas przed konfliktem. - Ostatnia rzecz, której dziś potrzebujemy, to wielka wojna kulturowa o aborcję - powiedział minister finansów.

DOSTĘP PREMIUM