Passent: Gdzie, do stu diabłów, jest rzecznik rządu, którego utrzymujemy z naszych podatków!?

"Donald Tusk powinien wezwać panów Arabskiego, Grasia, Ostachowicza, cały ten swój sztab, i powiedzieć: Panowie, czytaliście piątkowe gazety?" - pisze w "Polityce" Daniel Passent.
"Polska awansowała o siedem pozycji na światowej liście prowadzenia biznesu, a wy milczycie? To "Rzeczpospolita" podaje tę wiadomość na czołówce pierwszej strony, a wy śpicie? Poranną kawusię popijacie? (...) Ty Grasiu jeden, powinieneś dzisiaj wstać o piątej rano, żeby zdążyć na "Pytanie na śniadanie", i na "Kawę czy herbatę". Powinieneś jeździć po redakcjach jak Hofman - rano u Olejnik, w południe u Rymanowskiego, a wy śpicie" - pisze dziennikarz "Polityki" i Radia TOK FM.

"Grasiu, kup Wróblewskiemu (redaktor naczelny "Rzeczpospolitej") kwiaty i zaproś go na pulpety. Jak nas kąsają - milczysz, jak chwalą - śpisz. I to jest ten sławny piar Platformy" - podsumowuje Passent.

A Tusk...

Passent krytykuje też ostatnie przemówienie Donalda Tuska. Jak ocenia, "Kaczyński przemawia do ludu, do emocji, rzuca hasła proste i zrozumiale - Bóg, honor, ojczyzna, Polsko! Obudź się!, jest drogo, kradną jak Amber Gold, partaczą jak Stadion Narodowy, napychają sobie kieszenie (...)" - wylicza Passent.

"Tymczasem Tusk jest ponad to, jest "cool", lekceważy zaczepki, omija krytykę, unika demagogii i oskarżeń, szanuje inteligencję posłów i telewidzów, rzeczowo, konkretnie, bez pomysłu, beznamiętnie. Tusk przemawia bez serc, bez ducha, bez jaj. Sprawia wrażenie zmęczonego" - dodaje.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM