"Do Kaczyńskiego mam stosunek jak ofiara do żmii - paraliżuje mnie już rzadziej, ale..."

"Kaczyński, niestety, zbyt często wypowiada się publicznie, by mógł się nie powtarzać, ale jego wielkość polega na tym, że zawsze jednak czymś nas zaskoczy" - pisze na stronach internetowych "Gazety Wyborczej" Seweryn Blumsztajn.
"Najbardziej lubię, gdy mówi coś o spiskach oligarchów i służb, w tych sprawach jednak prezes ostatnio jest jakiś osowiały. Rozmowa z prezesem PiS w środowej 'Gazecie Polskiej' nie przynosi wielu nowości, ale jednak..." - zaczyna swój komentarz Blumsztajn.

Dziennikarz recenzuje wywiad, którego Jarosław Kaczyński udzielił "GP". Według prezesa PiS premier Donald Tusk wystraszył się prof. Piotra Glińskiego i dlatego wymyślił wotum zaufania, mimo że koalicja wciąż ma większość. Jedyne, co Tusk jest w stanie zaproponować w odpowiedzi na propozycje zmiany sposobu rządzenia, to wyścigi w bieganiu - mówi Kaczyński.

Seweryn Blumsztajn skupia się jednak na tym, że szef Prawa i Sprawiedliwości, zachwalając prof. Glińskiego, podkreśla jego "męskie zalety" i twierdzi, że trudno nie zauważyć wzrostu poparcia wśród kobiet. "Jeśli jakaś informacja może naprawdę wstrząsnąć platformianym obozem, to ta właśnie. Nie chodzi przecież tylko o kobiece głosy, ale o męską dumę" - podsumowuje dziennikarz "Gazety Wyborcze".

DOSTĘP PREMIUM