Raś ws. przepisów aborcyjnych: Mularczyk cieszył się, że rozłupał PO

- Pan Mularczyk nazajutrz po głosowaniu powiedział, że jest szczęśliwy, że udało mu się rozłupać Platformę Obywatelską. To jest nieodpowiedzialność, jeśli gospodarz tego projektu [dotyczącego zaostrzenia przepisów aborcyjnych -red.] wszystko sprowadza do polityki, a nie do świętej rzeczy - mówił w radiowej ?Trójce? poseł PO Ireneusz Raś. Polityk powiedział, że ostatnio głosował przeciwko ustawie zaostrzającej przepisy aborcyjne, gdyż został oszukany przez Mularczyka.
- Jestem zdecydowanym przeciwnikiem aborcji i pierwsze głosowanie oddało moje poglądy. Drugie głosowanie oddało to, że Mularczyk jest nieodpowiedzialny, mówiąc takie rzeczy i nie szanując sprawy, tylko robiąc politykę dla swojego ugrupowania - powiedział Raś.

Poseł PO przypomniał, że Arkadiusz Mularczyk wyrażał radość, iż udało mu się spowodować rozłam w Platformie Obywatelskiej na tle głosowania. Zdaniem posła takie zachowanie jest nieodpowiedzialne, gdyż sprowadza wszystko do poziomu polityki. Według gościa radiowej "Trójki" Arkadiusz Mularczyk próbował w ten sposób pozyskać popularność dla swojej partii.

40 posłów PO wolało przepisy zaostrzyć

Obecne prawo zezwala kobiecie na aborcję w trzech przypadkach: jeśli ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego, np. gwałtu lub kazirodztwa; jeśli ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety; jeśli badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu, albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Solidarna Polska chciała ustawę ograniczyć. Według projektu posłów tej partii, powinno się zakazać przerywania ciąży w przypadkach, gdy płód jest uszkodzony, bądź upośledzony. Podczas pierwszego głosowania nad projektem czterdziestu posłów PO było za zaostrzeniem ustawy aborcyjnej.

DOSTĘP PREMIUM