"Kaczyński doszedł do ściany absurdu i czynienia zła w państwie"

- Tego rodzaju oskarżenia na skutek nieodpowiedzialnej publikacji gazety każą się zastanowić, czy Jarosław Kaczyński powinien pełnić jakąkolwiek ważną rolę w polskiej polityce - mówił w radiowej "Trójce" szef klubu PO Rafał Grupiński. Szef klubu PiS powiedział natomiast, że obecny rząd nie chce wyjaśnić katastrofy smoleńskiej.
Polacy będą podzieleni w sprawie katastrofy smoleńskiej. Tak sądzą politycy, którzy rozmawiali w "Śniadaniu w Trójce" o skutkach wtorkowej publikacji "Rzeczpospolitej" na temat rzekomych śladów trotylu odkrytych we wraku prezydenckiego samolotu.

Szef klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Rafał Grupiński powiedział, że wydarzyła się rzecz skandaliczna. Był to jednak efekt narastającego procesu. Grupiński przypomniał, że prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński najpierw, cytując wiersze, sugerował zdradę, a we wtorek "skończył, dochodząc do ściany absurdu i czynienia zła w państwie polskim, sugerując, że ktoś zamordował 96 naszych przyjaciół". - Tego rodzaju oskarżenia na skutek nieodpowiedzialnej publikacji gazety każą się zastanowić, czy Jarosław Kaczyński powinien pełnić jakąkolwiek ważną rolę w polskiej polityce - mówił.

Zdaniem Grupińskiego prezes PiS powinien się zastanowić, czy Polska powinna być skazana na jego obsesje. - Być może Kaczyński, który stracił w katastrofie brata, nie powinien wypowiadać się na ten temat do zakończenia śledztwa - dodał Grupiński. Jego zdaniem osoby, które uczyniły z katastrofy smoleńskiej sposób uprawiania polityki, nie zostaną przekonane nawet przez międzynarodową komisję.

"Komisja Millera powtarzała kłamstwa strony rosyjskiej"

Szef klubu Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak powiedział, że jeśli rząd Donalda Tuska nie potrafił zapewnić bezpieczeństwa prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, to nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa obywatelom. Zdaniem posła komisja Jerzego Millera, badająca przebieg katastrofy, powtarzała kłamstwa strony rosyjskiej, a wielu polskich uczonych uważa, że najbardziej prawdopodobną przyczyną tragedii był zamach. W tej sytuacji powinna powstać komisja międzynarodowa, która zbada sprawę.

Błaszczak powiedział, że obecny rząd nie chce wyjaśnić katastrofy. Przypomniał, że wniosek PiS o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu został odrzucony. Poseł dodał, że prowadząca śledztwo w sprawie katastrofy prokuratura wojskowa jest całkowicie niewiarygodna.

"Trzeba przeciąć PiS-owskie bujdy"

Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota oświadczył, że komisja Millera wyjaśniła przyczyny katastrofy. Trzeba więc przeciąć, jak się wyraził poseł, "PiS-owskie bujdy". Rozenek powiedział, że jego partia jest za powołaniem międzynarodowej komisji do wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Mogłoby to jego zdaniem uspokoić Polaków. Rozenek podkreślił jednak, że komisję można będzie powołać dopiero po zakończeniu śledztwa prokuratury wojskowej. Dodał, że powołany przez PiS zespół do zbadania katastrofy nie jest obiektywny.

Rozenek zapowiedział, że w poniedziałek wpłynie do prokuratury wniosek przeciwko posłom PiS: Antoniemu Macierewiczowi i Adamowi Hofmanowi. Ruch Palikota zarzuca im między innymi ukrywanie dowodów w sprawie katastrofy.

"Wybuch głupoty i niekompetencji"

Eurodeputowany Polskiego Stronnictwa Ludowego Jarosław Kalinowski powiedział, że we wtorek doszło do wybuchu głupoty i niekompetencji w redakcji "Rzeczpospolitej". Dodał, że w PiS jest wiele osób, które cieszyłyby się, gdyby potwierdziła się teoria o wybuchu w prezydenckim samolocie. Zdaniem Kalinowskiego nawet gdyby prokuratura obaliła tę teorię, to część Polaków i tak będzie w nią wierzyć. Eurodeputowany dodał, że nie można powoływać ewentualnej komisji międzynarodowej, dopóki nie zakończy się polskie śledztwo.

Ryszard Kalisz z Sojuszu Lewicy Demokratycznej oświadczył, że nie ma podstaw prawnych do powołania międzynarodowej komisji. Prokuratura może natomiast zasięgnąć opinii zagranicznych ekspertów. Kalisz dodał, że prokuratura wojskowa nie pracuje dobrze. Świadczy o tym między innymi jej reakcja na artykuł "Rzeczpospolitej".

"Jeśli przywódca PiS nie panuje nad emocjami, to powinien odejść z polityki"

Eurodeputowany Solidarnej Polski Tadeusz Cymański odpowiedział, że podstawy prawne by się znalazły, gdyby była wola powołania komisji. Polityk podkreślił, że najważniejsza jest zgoda w narodzie, a więc PO i PiS powinny się porozumieć co do powołania komisji międzynarodowej. Dodał, że z konfliktów w Polsce cieszą się Rosjanie i Niemcy. Cymański podkreślił, że nie można mówić o morderstwie, jeśli nie jest to całkowicie pewne.

Henryk Wujec z Kancelarii Prezydenta uznał wtorkową wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego za szokującą. Dodał, że jeśli przywódca PiS nie panuje nad emocjami, to powinien odejść z polityki, gdyż szkodzi Polsce. Zdaniem Henryka Wujca powołanie międzynarodowej komisji nie uspokoi Polaków, gdyż opinie co do katastrofy smoleńskiej będą podzielone "do końca świata".

DOSTĘP PREMIUM